Marta Domachowska kilka lat temu zapowiadała się na bardzo dobrą tenisistkę. Potrafiła wygrywać z zawodniczkami ze światowej czołówki, w 2008 roku dotarła aż do czwartej rundy Australian Open. A teraz? Przegrywa mecz za meczem, gra fatalnie. Po raz drugi w karierze sięgnęła dna i musi się od niego odbić. sport.wp.plZobacz cały artykuł












