Skocz do zawartości


- - - - -

Kawały (różne)


76 odpowiedzi na ten temat

#61 OFFLINE   Vanguard

    Doomsower

  • Super Moderator
  • Dołączył Thu, 08 May 08
  • 622 Tematów
    • 2114 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:North
      • Hobby:Hard Rock

      • Kraj:

Reputacja: 71
Excellent

Napisany 07 March 2010 - 23:17

- Czym się bawi kot psychiatry?
- Kłębkiem nerwów.

Napis w damskiej toalecie:
Śpieszmy się kochać mężczyzn... tak szybko dochodzą.

Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3?
- Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, wrzaski...
- Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!

Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
- Popatrz, jaka ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie! Jednego papierosa na pięciu muszą palić...
- No, ale dzielne chłopaki! Mimo wszystko się chichrają na całego!

Kiedy kończy się feminizm ?
Gdy trzeba wnieść szafę na 8 piętro.


Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta - trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.

Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
- Panie prezydencie, mam propozycję. Co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało-czerwonej na czerwoną? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką reklamę oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów rocznie. Putin odpowiada:
- Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i mówi:
- Wania, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?

Jaka jest najseksowniejsza kobieta na świecie?
Nauczycielka, bo:
1. ma klasę
2. ma okres dwa razy do roku
3. stawia pałę w dwie sekundy
4. potrafi pieprzyć 45 minut bez przerwy

- Jaka jest ulubiona kolęda niemowlaków?
- Dzisiaj w bet lejem.

Pijane dziewczyny łatwiej doprowadzić do orgazmu, niż do domu.

"Udało mi się załatwić dyspensę od biskupa na seks przedmałżeński. Wcale nie było to trudne. Zadzwoniłem do niego o trzeciej w nocy i spytałem co sądzi na temat materialistycznej wizji świata w świetle teorii tomistycznej. Odpowiedział - pier**l się koleś i nie zawracaj głowy!"

4 dewotki piją kawę. Pierwsza mówi:
- Mój syn jest księdzem. Kiedy wchodzi do pokoju, ludzie mówią: "Ojcze".
Druga mówi:
- Mój syn jest biskupem, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie mówią: "Wasza miłość".
Trzecia na to:
- Mój syn jest kardynałem, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie mówią: "Wasza ekscelencjo".
Ponieważ czwarta w milczeniu sączy kawę, delikatnie ją zachęcają:
- No...?
- Mój syn jest wspaniale umięśnionym tancerzem. Kiedy wychodzi na scenę, kobiety wołają: "O mój Boże!"

Facet chcący zaciągnąć dziewczynę do łóżka jest gotów na każdą podłość, byleby osiągnąć cel. Przebić go może tylko kobieta chcąca zaciągnąć faceta przed ołtarz.

2 kobiety przyszły do króla Salomona i przywlekły za sobą młodego człowieka.
- Ten młody człowiek zgodził się ożenić z moja córką! - powiedziała jedna.
- Nie! Zgodził się ożenić z moją córką! - zakrzyknęła druga.
I zaczęły się kłócić, aż król Salomon poprosił o ciszę.
- Przynieść mi największy miecz - powiedział - Trzeba przeciąć go na pół. Każda z was dostanie po połowie!
- Brzmi nieźle - powiedziała pierwsza kobieta.
Druga na to:
- O, panie, nie przelewaj niewinnej krwi. Niech inna kobieta go poślubi.
Mądry król nie wahał się ani chwili:
- Facet musi poślubić córkę pierwszej kobiety - zawyrokował.
- Ale ona chciała przeciąć go na dwie części! - wykrzyknął dwór króla.
- Właśnie dlatego widać - powiedział mądry król Salomon - że to jest prawdziwa teściowa!

Z listu do kochanki:
...jedną ręką trzymam Twoją fotografię, a drugą ręką myślę o Tobie...

Inżynier, matematyk i księgowy zdają test.
Zaczyna inżynier, pytają go:
- Ile jest 2+2?
Inżynier pomyślał chwilę i powiedział:
- 4.
Potem zawołano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 4,0.
Następnie wezwano księgowego który usłyszał to samo pytanie. Odpowiedział szybciej niż dwaj poprzedni:
- A ile chcecie, żeby było?

Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?

Informujcie mnie gdy linki wygasną.

Inform me when links are unavailable.

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek


#62 OFFLINE   napalona

    .::Mod::.

  • Moderator
  • Dołączył Sun, 06 Dec 09
  • 582 Tematów
    • 1491 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Hobby:;))

      • Kraj:

Reputacja: 32
Excellent

Napisany 15 June 2010 - 07:17

Sytuacja, która wydarzyła się w autobusie linii numer 32 w Gliwicach.
Autobus, pełen tłok ludzi (godzina 16, każdy wraca z roboty), jednym z pasażerów zajmujących miejsce siedzące jest czarnoskóry mężczyzna, wiek nieznany. Autobus staje na przystanku, wsiada kobieta w ciąży (zaawansowanej) z zakupami i jakaś babcia (i inne osoby). Murzyn widząc kobietę w ciąży wstaje i mówi do niej: "Proszę sobie usiąść" i grzecznie się odsuwa, podaje dłoń żeby się go złapała - autobus już rusza. Babcia widząc zwalniane miejsce, odpycha kobietę brzemienną i pędem wskakuje na krzesełko, zajmuje je i siedzi w niebo wzięta. Czarnoskóry powiedział jej ładnie: "przepraszam, ale ustąpiłem miejsca tej kobiecie, bo jest w ciąży i wygląda na zmęczoną, chyba niestanie się pani nic, jeśli postoi pani trochę a da usiąść tej pani." Na co babcia odpowiada:

"Nie wiem z jakiego plemienia pan jest, ale tutaj,w tym cywilizowanym kraju ustępuje się miejsca starym, schorowanym kobietom, a nie młodym, zdrowym."
No niestety miała pecha, bo czarny najwidoczniej się mocno zirytował przytykiem rasistowskim więc ładnie i dosadnie odpowiedział starszej pani:
"Nie wiem, z jakiej wioski pani jest, ale w mojej to takie stare i zgryźliwe pizdy zjada się na kolację".
Ponoć reakcja autobusu była nie do opisania. :teehee:
Dodany obrazekDodany obrazek

Nie dyskutuj z idiotą...
- Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.

#63 OFFLINE   Tangra

    .::Admin::.

  • Admin
  • Dołączył Sun, 02 Jul 06
  • 1695 Tematów
    • 3435 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:www.warezdark.com

      • Kraj:

Reputacja: 88
Excellent

Napisany 08 July 2010 - 20:55

Witam

5-minutowy Kurs Zarządzania


Lekcja 1
Mąż wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego żona wychodzi z łazienki.
W tym momencie słychać dzwonek do drzwi. Żona szybko zawija się w ręcznik i biegnie otworzyć. Za drzwiami stoi Bob, sąsiad z naprzeciwka.
Zanim kobieta zdążyła się odezwać, Bob mówi: Dam ci $ 800, jeżeli zrzucisz z siebie ten ręcznik.
Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca ręcznik i staje naga przed Bobem. Po kilku sekundach Bob wręcza jej $800 i odchodzi.
Kobieta ponownie zawija się w ręcznik i idzie na górę.
Kiedy wchodzi do łazienki, mąż pyta: Kto to był ?
"To Bob z naprzeciwka" - odpowiada żona
"To świetnie" mówi mąż - "Czy on może oddał te $800, które ode mnie pożyczył?"
Morał z tej historii:
Jeżeli masz istotne informacje dotyczące kredytowania i ryzyka z tym związanego - podziel się tymi wiadomościami ze współwłaścicielami akcji zawczasu.


Lekcja 2
Ksiądz oferuje zakonnicy podwiezienie. Zakonnica wsiadła i założyła nogę na nogę, przez co kawałek kolana stał się widoczny.
Ksiądz mało nie spowodował wypadku.
Po odzyskaniu kontroli nad samochodem, mimochodem położył jej rękę na nodze.
Na to zakonnica: "Ojcze, a pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz zabrał rękę, ale przy zmianie biegów, znów ręka mu się ześlizgnęła na nogę zakonnicy.
Ta ponownie zapytała: "Ojcze, pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz przeprosił "Wybacz siostro, ale ciało jest słabe"
Po dojechaniu do klasztoru zakonnica westchnęła ciężko i wysiadła.
Kiedy ksiądz dojechał do swojego kościoła, czym prędzej zaczął szukać Psalmu 129.
Brzmiał on " Idź śmiało i szukaj, im wyżej zajdziesz, tym większa radość"
Morał tej historii:
Jak za dobrze nie znasz się na swojej pracy, to łatwo stracisz interesującą okazję.


Lekcja 3:
Przedstawiciel handlowy, urzędniczka administracji i kierownik idą razem na lunch. Na ulicy znajdują starą lampę. Kiedy jej dotknęli, z lampy wyszedł dżin i obiecał spełnić jedno życzenie każdego z nich.
"Ja pierwsza, ja pierwsza" krzyknęła urzędniczka "Chcę być na Bahamach i plynąć motorówką, nie myśląc o całym świecie"
I puff - zniknęła
"Teraz ja, teraz ja: krzyknął przedstawiciel handlowy "Chcę być na Hawajach, odpoczywać na plaży, z osobistą masażystką i zapasem Pina Colady"
Puff - zniknął.
"No dobrze, Teraz ty" mówi dżin do kierownika.
A ten na to: Chcę, żeby ta dwójka stawiła się w biurze zaraz po lunchu"
Morał z tej historii:
Zawsze pozwól aby twój szef mówił pierwszy.

Lekcja 4
Orzeł siedział sobie na drzewie, odpoczywał i nic nie robił.
Mały królik zobaczył orła i zapytał : "Czy ja też mogę sobie tak usiąść i nic nie robić?"
Na to orzeł: "Pewnie, dlaczego nie"
Więc królik usiadł pod drzewem I odpoczywał.
Nagle pojawił się lis, skoczył na królika I zjadł go.
Morał z tej historii:
Żeby siedzieć i nic nie robić, trzeba siedzieć odpowiednio wysoko.

Lekcja 5
Indyk rozmawiał z bykiem. "Chciałbym móc wzlecieć na szczyt tego drzewa, ale nie mam tyle siły"
Na to byk: "Może byś tak podziobał trochę moje odchody, jest w nich dużo odżywczych składników."
Indyk wskoczył na kopczyk odchodów, pojadł i udało mu się wzlecieć na najniższą gałąź.
Następnego dnia, po zjedzeniu jeszcze więcej udało mu się usiąść na drugiej gałęzi.
Po czterech dniach indyk dumnie zasiadł na szczycie drzewa.
I zaraz zobaczył go farmer, wziął za strzelbę i zestrzelił indyka.
Morał tej historii:
Dzięki g*nu możesz wejść na szczyt, ale ono cię tam nie utrzyma.

Lekcja 6
Mały ptaszek uciekał przed zimą na południe. Ale, że było bardzo zimno, ptaszek zmarzł i spadł na ziemię. Kiedy tak leżał, przechodziła krowa i upuściła na niego trochę "placka".
Ptaszek leżał sobie w krowich odchodach i poczuł, że robi mu się ciepło. Było mu tak przyjemnie, że zaczął śpiewać z radości.
Przechodzący kot usłyszał ptasie śpiewy i podszedł zbadać sprawę.
Odkrył ptaszka pod krowim plackiem i szybko go odkopał i zjadł.
Morał z tej historii:
1. Nie każdy kto narobi na ciebie jest twoim wrogiem.
2. Nie każdy, kto wydobędzie cię z g*a jest twoim przyjacielem.
3. Jak siedzisz głęboko w g*nie to lepiej trzymaj buzię na kłódkę.
Dodany obrazek
Dodany obrazek
Dodany obrazek

#64 OFFLINE   noker6

    White Member

  • Members
  • Dołączył Wed, 11 Aug 10
  • 0 Tematów
    • 5 Postów
      • Numer GG:17211019

      • Kraj:

Reputacja: 0
Neutral

Napisany 11 August 2010 - 07:37

Przychodzi baba do lekarza a lekarz też baba

Warszawiak, Poznaniak i Kaszub na wakacjach w Egipcie płynąc łódką wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczecią. Złamali pieczęć, no i oczywiście z dzbana wyleciał dżinn.
- Dobra, uwolniliście mnie, to macie wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego starczy.
Kaszub: - Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem, a turyści porządni i bogaci.
Dżinn: - Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak: - Wybuduj dookola Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi TU nie przyjeżdżali.
Dżinn: - OK. Zrobione.
Poznaniak: - Powiedz mi coś więcej o tym murze.
Dżinn: - No, otacza cale miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr I szeroki na trzy metry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Poznaniak: - To nalej wody do pełna...

Jasio jeździ rowerkiem wokół kościoła. Proboszcz się pyta:
- Czemu nie jesteś na mszy świętej?
- Bo mama mi nie kazała.
- To idź na mszę, a Duch Święty popilnuje Twój rower.
Jasio poszedł do kościoła.
- Przeżegnaj się.
- W imię Ojca i Syna Amen.
- A gdzie Ducha Świętego?
- Pilnuje rowerka.

W kolejce stoją 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi otyła kobieta - tak minimum ze 150 kg. Synek mówi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
Ojciec się zaczerwienił, głupio mu się zrobiło i mówi:
- Synku, nie można tak mówić o ludziach.
- Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widziałem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposób mówić o innych.
W tym momencie grubej babie przy pasku odzywa się komórka:
- Pi, pi, pi, pi...
A synek z przerażeniem:
- Tato! Uważaj! Będzie cofać !!!

#65 OFFLINE   Vanguard

    Doomsower

  • Super Moderator
  • Dołączył Thu, 08 May 08
  • 622 Tematów
    • 2114 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:North
      • Hobby:Hard Rock

      • Kraj:

Reputacja: 71
Excellent

Napisany 23 September 2010 - 11:57

Wpis na blogu o tematyce religijnej:
Witajcie Wierni. Jestem początkującym satanistą i jak dotychczas nie uczestniczyłem w żadnej czarnej mszy, z jednym wyjątkiem. Kiedy byliśmy w lesie i składaliśmy ofiarę (jesteśmy satanistami - druidami) z kwiatów , zamoczonych we krwi wiewiórki( wcześniej ją zatłukliśmy) przyjechała policja i dwóch księży. Zdążyliśmy im uciec. Czemu my, druidzi nie możemy swobodnie czcić Matki Natury w dwóch postaciach: Boga i Szatana? My nie niszczymy grobów, nie mordujemy ludzi, nie narkotyzujemy się jak barbarzyńcy. Czemu Polska nie jest tolerancyjnym krajem dla naszej wspólnej ...religii?

Odpowiedź: Bo wiewiórki są pod ochroną.


Jechał facet ciężarówką, zlekceważył znak "niski most" i, oczywiście, zaciął się pod nim -ani wte, ani wewte. Siedzi biedny, przyjeżdża Policja. Policjant dobre 15 minut łazi, ogląda... podchodzi do kierowcy i pyta:
- Co, zaklinował się Pan?
- Nie, [beeep], most wiozłem i mi paliwa zabrakło...


Co mówi spedytor do ciężarnej żony którą odwozi do szpitala?
- Jak będziesz na pusto to zadzwoń.


Przychodzi biurowy donosiciel do dyrektora:
- A Kowalski mówi, że pan używa różnych obcych wyrażeń nie rozumiejąc ich znaczenia
- Tak? To niech pan powie Kowalskiemu, ze może mnie w dupę pocałować i vice versa!


Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop.

Informujcie mnie gdy linki wygasną.

Inform me when links are unavailable.

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek


#66 OFFLINE   Vanguard

    Doomsower

  • Super Moderator
  • Dołączył Thu, 08 May 08
  • 622 Tematów
    • 2114 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:North
      • Hobby:Hard Rock

      • Kraj:

Reputacja: 71
Excellent

Napisany 19 October 2010 - 16:43

Generał z wizytacją w jednostce stacjonującej w Afganistanie wypytuje o życie seksualne żołnierzy:
- Żołnierzu ! Jak tam życie seksualne w koszarach?
- Melduje panie generale, że do miasta daleko ale mamy wielbłądzicę i jest OK!
Generał po kilku takich odpowiedziach żołnierzy zarządza:
- W tej chwili zaprowadzić mnie do tej wielbłądzicy !
Zaprowadzono do stodoły Generała, ten zamknął drzwi.
Po godzinie wychodzi cały ze słomy zamykając pasek mówi:
- Żołnierze ! Mieliście rację jest wspaniała !
Na to jeden z żołnierzy:
- Dokładnie panie generale, do miasta dojeżdza w niecałe pół godziny.

Definicja kałuży w wojsku:
Niewielki akwen wodny o znikomym znaczeniu strategicznym.

Wojskowa definicja lufy:
Słup powietrza oblany żelazem.

Generałowi wojsk rodzi się wnuk. Wysyła więc podwładnego aby zobaczył to dziecko.
Po powrocie generał się pyta jaki jest ten dzieciak.
A żołnierz mówi:
-Podobny do pana.
-Czyli jaki?
-Mały łysy i ciągle się drze.

Komisja poborowa.
Chłopak z trudem odczytuje z tablicy największą literę.
Lekarz decyduje:
- Zdolny do walki z czołgami.

Sierżant mówi do szeregowca:
- Żołnierzu, wymieńcie najgroźniejszy nabój.
- Dziewczyna, Panie Sierżancie.
- Co Wy mówicie?
- Melduję, że jak taka ładna wpadnie w oko, to zrani serce, podziurawi kieszenie i na koniec wyjdzie bokiem Panie Sierżancie.

Badania wykazały, że 40% mężczyzn miało pierwszy kontakt seksualny pod prysznicem.
Pozostałych 60% w wojsku nie służyło.

- Tato! Tato ! Pokaż jak biegają słoniki...
- Daj spokój synku, słoniki mają już dość i są zmęczone
- Ależ Tatusiu, ja tak bardzo chcę !
- No dobrze synku. Pluton ! Maski gazowe włóż! I jeszcze jedno okrążenie dookoła poligonu !

Na którymś wykładzie na środku sali, w sposób tajemniczy i
niewyjaśniony, znalazł się pet. Do sali wchodzi pan major, zauważa
pet i się pyta:
"Czyj to pet?"
Odpowiada mu grobowa cisza, wiec pyta się znowu :
"Czyj to pet?"
Znowu odpowiada mu grobowa cisza, pan major nie daje za wygrana i
pyta się po raz trzeci :
"Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?"
Tym razem otrzymuje odpowiedz :
"Niczyj, można wziąść !"

Żołnierz pisze z koszar list do ojca, ze dostał syfilisa. Ojciec odpisuje mu:
"ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach,
ale noś to z honorem".

Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?

Informujcie mnie gdy linki wygasną.

Inform me when links are unavailable.

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek


#67 OFFLINE   Vanguard

    Doomsower

  • Super Moderator
  • Dołączył Thu, 08 May 08
  • 622 Tematów
    • 2114 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:North
      • Hobby:Hard Rock

      • Kraj:

Reputacja: 71
Excellent

Napisany 08 November 2010 - 21:33

Przychodzi kobieta do ginekologa:
- Panie doktorze wypadły mi wszystkie włosy łonowe.
Lekarz ogląda i pyta:
- A sex to jak często pani uprawia ?
- Od 3 do 4 razy dziennie.
- O droga pani - na autostradzie też trawa nie rośnie.

Informujcie mnie gdy linki wygasną.

Inform me when links are unavailable.

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek


#68 OFFLINE   napalona

    .::Mod::.

  • Moderator
  • Dołączył Sun, 06 Dec 09
  • 582 Tematów
    • 1491 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Hobby:;))

      • Kraj:

Reputacja: 32
Excellent

Napisany 14 November 2010 - 18:22

Mąż mówi do żony:
-Idź po piwo
Żona na to:
-Ależ kochanie, może jakieś magiczne słowo, No to mąż na to:
-Hokus pokus,czary mary, wypie*dalaj po browary

*********

Przychodzi żona do domu i mówi do męża:
- Kochanie... Spotkałam się dzisiaj na skrzyżowaniu z Baśką.
- A co mnie obchodzą Wasze babskie sprawy?
- To dobrze, ale blacharz mówi, że samochód będzie dopiero za dwa tygodnie...

**********

Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi:
- Panie doktorze coś dziwnego zaobserwowałam u siebie.
Lekarz:
- Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czego.
Siostra:
- Ostatnio często znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one tam się biorą.
Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu.
Faktycznie coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział:
- To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów...

***********

Szkoła, nauczycielka pyta klase:
- Jesli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to
ile zostanie?
Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
- Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
- Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok
rozumowania...
- To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasiu.
- Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza
delikatnie oblizuje gałke, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda
stożek, a trzecia odgyza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest
mężatką?
Pani chwile się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
- Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
- Poprawna odpowiedź brzmi: ta, która ma obrączke na palcu, ale podoba
mi się pani tok rozumowania...

********

Chłopak i dziewczyna po stosunku. Chłopak mówi:
- Gdybym wiedział, że jesteś dziewicą byłbym delikatniejszy.
- Gdybym wiedziała, że tak szybko na mnie wejdziesz, zdjęłabym rajtuzy.

*********

W rodzinie urodziły się trojaczki...
Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
- Jak się maluchy nazywają?
Ten, niezdecydowanie:
- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje

********


Początkujący dziennikarz wyjeżdża w Tatry napisać artykuł o życiu górali. Spacerując spotyka bacę.

-Baco opowiedźcie mi najlepszy dzień waszego życia- prosi dziennikarz.

-A uuooopowiem uoopowiem, a było to ze 3 roki nazat jak to się łowiecka w Tatrach zgubiła,
cośmy ją tydzień sukali a z tej złości jak ją ino znaleźli to ją żeśmy wydupcyli, HEJ!

Dziennikarz jako że nie nadaje się to do druku, zapytuję bacę: - a jakiś inny najpiękniejszy dzień waszego życia?

-A uooopowiem uoopowiem a było to ze 5 roków nazat jak to się baran w Tatrach zgubił, tośmy go tydzień sukali
a z tej złości jak go ino znaleźli to żeśmy go wydupcyli, HEJ!

Zrerygnowany dziennikarz: - Baco to może opowiecie mi najgorszy dzień swojego życia?

Baca, posmutniał: -A uoopowiem, to było rok nazat jak ja się w Tatrach zgubił...

***********

Czym się różni "ogródek" chłopca od "ogródka" dziewczyny?
"Ogródek" chłopca ma dwa dorodne pomidorki i dużego ogórka, a w "ogródku" dziewczyny jest tylko wydeptany trawnik i dziura po krecie.

***********

Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
kanapka z serem - 2 zł
kanapka z szynką - 3 zł
obciągnięcie dłonią - 5 zł
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty obciągasz ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem.

**********

Życie jest jak bumerang. Wydajesz pieniądze na lewo i prawo, a 10tego do Ciebie wracają.

*******

W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta - to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie... Facet - siedzi jak skała. W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.

************

Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy,
przebiera w nich, dobiera rozmiary i po kolei
wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, o i malinową też poproszę...
Na co stojąca za nim 80-letnia babcia:
- Panie!!! Będziesz się pan pier**** czy kompot gotował??

**********

Nauczycielka pyta dzieci na pierwszej lekcji o nazwiska. Jasiu nie chce się przedstawić. Twierdzi, że ma brzydkie nazwisko.
- Jasiu, no powiedz - zachęca pani.
- Nie, ja się wstydzę...
- No Jasiu, nie wstydź się - prosi pani.
- Ale to brzydko...
- No powiedz!
- Dobrze. No to ja się nazywam... tak jak... to co pani codziennie trzyma w ręce...
- Jasiu, nazywasz się hu*?? - śmieje się nauczycielka.
- Nie, Kreda

*************

Test na przyjaciela
Test na to kto jest lepszym przyjacielem: zona czy pies
Zamknij oboje w bagazniku,
po godzinie otwórz i zobacz kto sie bedzie
cieszyl ze Cie znowu widzi

**********

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów
nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Caryca była niepocieszona. Wkrótce
jednak dowiedziała się, że w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka
młody drwal, który może zaspokoić każdą kobietę. Udała się więc do
owego drwala i mówi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę. Drwal
się zgodził i wspólnie z Carycą odliczali kolejne orgazmy drwala:
- 1, 2, 3, ..50, ........, 90, .....
Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi:
- Miało być 100, to będzie 100!
I liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu, Caryca kłamiąc krzyczy:
- 100!
- Nie, 99! - mówi drwal.
- 100, według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco - mówi drwal - ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy,
pogubiliśmy się w rachunkach, więc zaczynamy od nowa

*********

Misiu mieszkał w takim zaje**** bloku na ostatnim piętrze no i pewnego dnia musiał wtaszczyć na samą górę meblościankę. Nie dałby rady sam wobec czego poprosił zajączka o pomoc. Na to zajączek mówi:
- OK, ale pod warunkiem, że na każdym piętrze powiem Ci taki kawał, że sie posikasz.
Misiu mówi że looz. No i tachają to to kur**** na góre no i co piętro Zajączek mówi kawał misiowi i ten oczywiście sika ze śmiechu. W końcu misiu na ostatnim piętrze mówi:
teraz ja Ci powiem Kawał taki ze sie zesrasz.
-No mów Misiu.
- POMYLILŚMY BLOKI

***********

Zaczęła się elementarna nauka Jasia.

Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły.

Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - o powieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach , o połamanych meblach w szkole itp.

Ojciec wymyślił, żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił.

Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze

... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp.

Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał, postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało !?

Jaś na to:

- Ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec ...!!! Tam się z ludźmi nie pie***** !!

**********

Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym
knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za
jakieś pieć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić,
patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
- Czemu się pan tak drze?
A facet:
- Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak
mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciagnę tę wajchę - i jak
mnie nie ściśnie!
- Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa..

***********

Górnik - Możemy zgasić światło...?
Żona - Oczywiście, kochanie.
Górnik - Mogę cię wziąć od tyłu...?
Żona- Wszystko, czego pragniesz, mój odważny mężczyzno...
Górnik - Mogę ci mówić Pedro...?

***********

Rzecz dzieje się w PRLu za rządów Jaruzelskiego.Kilku sekretarzy z zaprzyjaźnionego Kraju Rad po zwiedzeniu wszelkich możliwych fabryk i przodujących PGRów wraz z Jaruzelskim udaje się na wycieczkę do muzeum.
Jaruzelski chcąc przypodobać się gościom uzgadnia z kustoszem że podaruje im kilka eksponatów które oni sami sobie wybiorą.
Kustosz oczywiście musiał się zgodzić.
Spacerują więc znamienici goście, podziwiają i kombinują co najcenniejszego można zabrać sobie na pamiątkę.Wreszcie jeden z nich mówi;
-dla mienia etoj krasnyj dzban!
Popatrzył kustosz na Jaruzelskiego ale ten skinął głową więc kustosz musiał spełnić żądanie.
-to i dla mienia takij krasnyj dzban-mówi drugi z gości.
Kustosz napotkawszy wiele mówiące spojrzenie znów spełnia prośbę.
Trzeci z gości ponuro lustrując otoczenie w daremnym poszukiwaniu takiego samego eksponatu jak wzięli jego towarzysze nagle się rozpromienia;
-a dla mienia etu harmoszku!
Kustosz dyskretnie odciąga Jaruzelskiego na boki cedzi przez zęby;
-no to już chyba przesada, gaśnice niech sobie zabierają, ale kaloryfera nie odkręcam!

***********

Hrabiemu zachciało się seksu z hrabiną. Jako, że był już stary i było ciemno, za nic na świecie nie mógł ucelować we właściwe miejsce. Zawołał więc lokaja:
- Janie! Przyjdź z lampą!
Jan przyszedł, świeci, ale dalej nic.
- Janie, trzymaj bliżej...
Dalej nic się nie udawało.
- Janie, spróbuj może Ty...
Jan wszedł na hrabinę, a hrabia trzymał lampę. Jan trafił bez problemu i posuwa hrabinę aż miło. Na to hrabia:
- Widzisz kur*a! Tak się trzyma lampę!
Dodany obrazekDodany obrazek

Nie dyskutuj z idiotą...
- Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.

#69 OFFLINE   napalona

    .::Mod::.

  • Moderator
  • Dołączył Sun, 06 Dec 09
  • 582 Tematów
    • 1491 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Hobby:;))

      • Kraj:

Reputacja: 32
Excellent

Napisany 22 November 2010 - 09:41

W toalecie w klubie studenckim leje do pisuarów dwóch kolesi. A że lekko najebani mówi jeden do drugiego:
- Hej, gdzie studiujesz?
- Na politechnice, a ty?
- Na uniwersytecie.
Na tym rozmowa się skończyła, bo jak powszechnie wiadomo studenci politechnik i uniwersytetów nie przepadają za sobą.
Student uniwersytetu skończył jako pierwszy. Stoi obok wyjścia i myje ręce. Student z politechniki po odlaniu się chce wyjść z toalety.
- Hej, chamie z politechniki, my, ludzie oświecenia, humaniści dbamy o swoją higienę i myjemy ręce po sikaniu, a ty co odp***alasz?
- My, ludzie techniki i postępu jesteśmy praktyczni i nie szczamy sobie na ręce.

___________________________

Dlaczego mężczyźni nie powinni redagować kącika porad.
Drogi Jacku, mam nadzieję, że będziesz mi w stanie pomóc. Pewnego dnia wybrałam się do pracy, zostawiając mojego męża w domu oglądającego telewizję. W drodze do pracy zgasł mi silnik i samochód został unieruchomiony jakieś dwa kilometry od domu - musiałam wrócić się, aby poprosić męża o pomoc. Kiedy dotarłam do domu nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam. Był w łóżku z córką naszego sąsiada! Mam 32 lata, mój mąż 34, a córka sąsiada ma 19. Pobraliśmy się 10 lat temu. Mąż przyznał mi się, że romansuje przez ostatnie pół roku. Mąż nie zamierza iść do poradni małżeńskiej. Jestem kompletnym wrakiem człowieka. Potrzebuję pilnej porady. Możesz mi pomóc? Magda. Droga Magdo, zgaśnięcie silnika po krótkiej jeździe może być spowodowane przez wiele czynników. Najpierw sprawdź, czy nie jest zapchany przewód paliwowy. Jeśli jest czysty, sprawdź wszystkie przewody i rury doprowadzające powietrze do silnika. Sprawdź też przewody uziemiające. Jeśli to nie rozwiąże twojego problemu to należy sprawdzić, czy pompa paliwowa nie jest uszkodzona i czy dostarcza prawidłową ilość paliwa do wtryskiwaczy. Mam nadzieję, że byłem pomocny. Jacek.

_______________________________

Pani na lekcji pyta dzieci,co widziały po drodze idąc do szkoły?
Karolcia- ludzi
bardzo dobrze, mówi pani.
Adaś- samochody
bardzo dobrze mówi pani
-Jasiu, a ty co widziałeś?
Jasiu wstaje i mówi: - krzyż,drzewa płoty
-a co zrobiłeś przed krzyżem - pyta pani
-przeżegnałem się-odpowiada Jaś,
- a dlaczego przeżegnałeś się przed krzyżem a nie przed drzewem? to drzewo i to drzewo.
Jaś chwile pomyślał i pyta panią: - ma pani męża
-mam-odpowiada pani.
-to dlaczego całuje pani męża w usta a nie w dupę, to ciało i to ciało.

__________________________

Facetowi umarła żona. Tuż po pogrzebie stoi nad grobem i mówi:
-Gdybyś żyła, zabrałbym cię na tą wycieczkę do Paryża, o której zawsze marzyłaś... Kupiłbym ci to futro, o które zawsze prosiłaś... i już nigdy nie przyszedłbym do domu pijany...
Nagle widzi, że grudki ziemi zaczynają się poruszać.
-No co ty, na żartach się nie znasz?! Leż sokojnie...
_________________________-

Przychodzi babcia do księdza
- czy ksiądz możne mi ochrzcić kota - on jest taki mądry, posłuszny
- hmmm ochrzcić kota babo - co ty? na głowę ci padło?
- dam za to 35,000 dolarów
Myśli ksiądz - dobra, ale sumienie go gryzło, poszedł do biskupa
- ochrzciłem kota - mówi
- co ty baranie zrobiłeś? - mówi biskup
- ale baba dala za to 35,000 dol.
- aaaa to w takim razie proszę przygotować kota do bierzmowania... :rotfl:
-------------------------------------
Droga krzyżowa, do księdza podbiegł wieśniak i
mówi:
-Proszę księdza matka mi umiera,
proszę ją namaścić.
Ksiądz nie wiedząc co robić wpadł
w dylemat, ale nagle
podszedł do niego pijak i mówi
-Proszę księdza, słyszałem co się stało
proszę iść z wieśniakiem ja dokończę
Drogę Krzyżową chodzę na nią od
dziecka.
Ksiądz się zgodził pobiegł po oleje
i poszedł z wieśniakiem. Gdy wracał
dochodziła godz. 22, a w kościele świeci się
światło. Wchodzi do kościoła i widzi za
ołtarzem pijaka, który mówi:
- Stacja 144, Jezus idzie do wojska
" Przyjedź mamo na przysięgę ......" :ok:

_____________________________

Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się
w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący
księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci
jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z
której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody
mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece
siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a
drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w
kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"...

_____________________________________________

Pan Jezus pewnego dnia incognito przechadzał się po Nowym Yorku. W momencie kiedy przechodził przez slumsy, zaczepili go hipisi, którzy palili trawkę. Zaproponowali Jezusowi, żeby z nimi zapalił. Pan Jezus mówi sobie - czemu nie i zaciągnął się. Po pewnym czasie przypomniał sobie że się nie przedstawił hipisom, i mówi:
- Jestem Jezus,
a oni na to:
- I o to chodzi! :ok:
Dodany obrazekDodany obrazek

Nie dyskutuj z idiotą...
- Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.

#70 OFFLINE   Vader

    Vader

  • Admin
  • Dołączył Tue, 20 Jun 06
  • 1677 Tematów
    • 7169 Postów
      • Numer GG:007-zglos sie!
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:www.warezdark.com

      • Kraj:

Reputacja: 213
Excellent

Napisany 16 December 2010 - 18:40

Witam..

Na Euro 2012 zagramy kolejno:
1. Mecz otwarcia
2. Mecz o wszystko
3. Mecz o honor


Zgodnie z zapowiedziami rządu do roku 2012 ma powstać 600 km autostrad i dróg szybkiego ruchu.
Rozważmy więc 1 km autostrady. Tak na prawdę to są 2 km, bo autostrada jest dwujezdniowa. Każda z jezdni ma (z założenia) 2 pasy ruchu + pas awaryjny, co w rzeczywistości daje juz 6 kilometrów. Czyli te 900 kilometrów to tak naprawdę 100 km.
W najbliższych tygodniach Rząd postanowi, gdzie ulokować ten odcinek.



Uwaga:


Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ

Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


Dodany obrazek

Dodany obrazek
If links get deleted please let me know and I will upload again.



#71 OFFLINE   napalona

    .::Mod::.

  • Moderator
  • Dołączył Sun, 06 Dec 09
  • 582 Tematów
    • 1491 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Hobby:;))

      • Kraj:

Reputacja: 32
Excellent

Napisany 31 January 2011 - 21:02

Apel w firmie:

Drodzy Pracownicy
Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarząd naszej firmy postanowił wprowadzić zakaz używania wulgarnego

języka w czasie pracy. Od dzisiaj nie wolno używać w komunikacji wewnątrz firmy słów powszechnie uznawanych za obraźliwe czy

wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawać sobie sprawę, że bardzo często macie do czynienia z osobami o wiele wrażliwszymi od

siebie i używając dość swobodnego języka możecie kogoś urazić czy spowodować u niego nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ

języka nie będzie już tolerowany, a kto się nie zastosuje do tego zarządzenia poniesie surowe konsekwencje. Aby ułatwić wszystkim

"przejście" na akceptowalny dla wrażliwych uszu język zarząd przygotował podręczną listę zwrotów zamiennych pod nazwą: "LEPIEJ

POWIEDZ..." Zwroty zostały tak opracowane, że sprawna wymiana pomysłów i informacji będzie możliwa bez straty czasu i wysokiej

efektywności komunikacji. A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:

LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.
ZAMIAST: Czyś ty och...ł? Co ja k...a domu nie mam czy co?

LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić.
ZAMIAST: I tak k...a do zaje...ia! Całe życie z kretynami!

LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić...
ZAMIAST: No i weź tu k...a tłumacz debilowi...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.
ZAMIAST: A c..j mnie to obchodzi!

LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujące...
ZAMIAST: Co ty pier.....?

LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakoś rozplanować...
ZAMIAST: I k...a dopiero teraz mi o tym mówisz?

LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą...
ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty lizaniem czyjejś dupy!

LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...
ZAMIAST: I c..j ci w dupę...

LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robotą...
ZAMIAST: I co k...a jeszcze mam zrobić? Mam płacone na godzinę...

LEPIEJ POWIEDZ: Lubię wyzwania...
ZAMIAST: Poszukaj sobie kogoś głupszego od siebie do czarnej roboty...

LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo mogę ci w tej chwili pomóc.
ZAMIAST: Poj...ło cię? Frajera szukasz?

LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywną i przebojową osobą.
ZAMIAST: To suka jakich mało!

LEPIEJ POWIEDZ: Mógłbyś więcej poćwiczyć robienie tego.
ZAMIAST: Przecież ty k...a nie masz zielonego pojęcia jak to się robi!

LEPIEJ POWIEDZ: To jest dla mnie kłopotliwe...
ZAMIAST: Chyba cię k...a poje...o!

Z góry dziękujemy za zastosowanie się do powyższego zarządzenia i życzymy miłej atmosfery w komunikowaniu się ze

współpracownikami, mając nadzieję że nasz drobny wkład w postaci przygotowanej listy przyczyni się do zwiększenia efektywności

pracy i usprawnienia komunikacji.
Jeszcze raz dziękujemy
Departament Kadr

------------------

Przed bitwą pod Grunwaldem spotykają się obie armie. Zadowoleni z tego, że się wzajemnie odnaleźli urządzają imprezkę. W

krzyżackim obozie wszyscy napierdoleni, klina klinem popychają, sytuacja trwa kilka dni. Pewnego poranka budzi się Wielki Mistrz

Ulryk von Jungingen i odbierając podawaną mu flaszkę, pyta sługi:

- Co to my dzisiaj mamy?
- Dzisiaj ma być bitwa, Wielki Mistrzu...
- O kurwa... - powiedział skacowany Mistrz przecierając twarz.

Gdy już po paru głębszych Mistrz zaczął kontaktować, doszedł do wniosku, że zamiast wymordowywać się wzajemnie można by wystawić

do walki po jednym rycerzu z obu stron i wygra ta strona, której rycerz zwycięży. Nie będzie musiało tylu ginąć. Jak pomyślał -

tak zrobił.

Wysłali więc kolesia z dwoma mieczami (czy dwóch gości z jednym mieczem?) z poselstwem do Polaków. A tam... balanga na całego!

Trzeba znaleźć Jagiełłę! Po pewnym czasie odnaleźli go w końcu najebanego w stogu siana. Przystał na wszystko co mu powiedzieli...

Teraz trzeba wybrać odważnego do walki. Krzyżacy nie mieli z tym większego problemu - wybrali oczywiście Zygfryda de Loewe -

najmężniejszego z mężnych. Był to rycerz z drewna nie strugany. 3,80 wzrostu, 2,40 w barach. Teraz trzeba znaleźć dla niego konia.

Niestety, jakiego by nie przyprowadzili, to albo się załamywał albo Zygfryd kolanami o ziemie szorował... Sytuacja beznadziejna.

Na szczęście Wielki Mistrz miał znajomości u Hannibala.

-Masz tu ode mnie tego słoniokonia - na pewno będzie dobry.

Rzeczywiście, teraz to Zygfryd nawet stopami ziemi nie dotykał. Kolejny problem to miecz: szukają i szukają, ale żaden nie jest

dobry. Największy miecz jaki znaleźli w całych Prusach to Zygfryd w trzech palcach trzymał! To przecież bez sensu! Poszli więc do

kowala, aby wykuł odpowiednie oręże. Kowal wykuł najpotężniejszy miecz jaki istniał - siedmiometrowy! Zygfryd zważył go w ręku,

jak machnął, to za jednym zamachem ściął 14 dębów! No, tym to mogę walczyć!

Pozostała jeszcze zbroja. Jakiej by nie znaleźli to albo za mała, albo jakaś taka lekka... Ostatecznie stary znajomy kowal wykuł

odpowiednią zbroję dla Zygfryda. Zajebista płytówka - pasowała jak ulał, zdobiona złotem i nader wszystko wytrzymała. Zygfryd był

gotowy do walki.

Tymczasem w obozie Polaków ten sam problem. Jagiełło szuka ochotnika, ale nikt się nie zgłasza. Król postanawia wziąć ich sposobem

- polewa dodatkową porcję miodu (wiele razy). Niestety, nawet totalnie najebani nie chcą walczyć. Jagiełło poszedł do starego

druha - Zawiszy Czarnego. Niestety, ten nie był skory do opuszczania domu.

- Ubrudzę się tylko, jeszcze może mi się coś stać... Daj mi spokój!

Kolejny był Maćko z Bogdańca - ale ten również nie był chętny.

- Tu Jagienka na mnie czeka, a ja się będę gdzieś po jakiś polach bitwy chędożył? Nie ma mowy!

Następny Jurand - ale ten ma oczy wyjebane! BEZNADZIEJA! Załamany Król wziął sznur i poszedł do lasu się powiesić. Idzie i nagle

widzi: jakiś kurdupel - metr dwadzieścia - konus taki, ubrany w marną skórzaną kurteczkę, z zardzewiałą szabelką u pasa, opiera

się o drzewo i napruty jak worek... spawa. U Króla pojawiła się iskierka nadziei, takie małe światełko w tunelu. Podchodzi i pyta,

czy ten się zgodzi na walkę.

- No pewnie! - odpowiedział napierdolony totalnie głos. Nie był w stanie powiedzieć nic więcej.

Teraz trzeba go wyposażyć. I tu problem. Jakiego konia by nie znaleźli, to dla małego Polaczka olbrzym. Nie utrzymałby go nawet.

Olali sprawę. Teraz miecz. Niestety, nawet najmniejszego nie był w stanie unieść. Wyluzowali. Jeszcze zbroja. Ale jakiej by nie

przynieśli, to dla naszego bohatera jak dom wielka - popijawy by mógł w środku urządzać. Dali se siana. Zostawili mu tylko to co

miał - cienką skórę i przerdzewiałą szabelkę. Na koniec poprosili tylko o jedno:

- Po wszystkim możesz robić co chcesz, ale w dzień bitwy, na Boga, przyjdź trzeźwy!

Słonce wzeszło, obie armie stoją naprzeciwko siebie. Z szeregu krzyżackiego wyłania się wspaniały rycerz. Ale gdzie Polak???...

Szukają go i szukają. W końcu znaleźli - oczywiście napierdolony jak dzwonek. Mimo to tanio skóry nie sprzedamy. Cucą go i

wypychają.

Na ugiętych nogach, zataczając się wychodzi na pole bitwy. Naprzeciw niemu wielki Zygfryd de Loewe w błyszczącej złotem zbroi, z

wykurwistym mieczem, na potężnym słoniokoniu. Spina wierzchowca i rusza do ataku. Pędzi z ogromną prędkością, ziemia drży pod

kopytami słoniokonia, drugie słonce błyszczy na złotej piersi Zygfryda (wielki miecz zasłania to pierwsze).

Jagiełło wytrzeźwiał natychmiast i pojął co zrobił. "Ja pierdolę! Przecież on zaraz zmiażdży naszego i wpadnie w nas - rozniesie

nas w puch. Jesteśmy już martwi!" - pomyślał zasłaniając twarz.

- W NOGI, kurrrrwa, W NOGI!!! - krzyczy Król i wszyscy spierdalają gdzie popadnie.

Zygfryd de Loewe na swym słoniokoniu wpada na kurdupla Polaka - huk, trzask, uniósł się tylko kurz i dym...

Wielki Mistrz podjeżdża na miejsce potyczki, aby pogratulować swojemu zwycięstwa. Kurz opada, a tu straszny widok: słoniokoń leży

z obciętymi nogami, paręnaście metrów dalej Zygfryd (całe piszczele ma pokrwawione), a Polak stoi niewzruszony opierając się o

szablę i mówi:

- Gdyby nie było "W NOGI", to bym cię kuwa zaebał...
Dodany obrazekDodany obrazek

Nie dyskutuj z idiotą...
- Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.

#72 OFFLINE   napalona

    .::Mod::.

  • Moderator
  • Dołączył Sun, 06 Dec 09
  • 582 Tematów
    • 1491 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Hobby:;))

      • Kraj:

Reputacja: 32
Excellent

Napisany 01 February 2011 - 21:17

W pewnym królestwie panował niepokój, gdyż rozeszły się wieści, że lada dzień pojawi się smok: rozwali wszystko na swej drodze, pożre dziewice, spali domostwa itp. Król miał trzech dzielnych rycerzy, którym powierzyć mógł obronę ludności. Udał się więc do pierwszego:
- Dzielny mój rycerzu, smok lada dzień zaatakuje nas, musisz nam pomóc!
Na co rycerz:
- Mój panie, ależ na to trzeba czasu, ludzi, strategii - jak podejść bestię, trzeba siąść, zastanowić się...
- Ileż ci to zajmie?
- Dobre dwa tygodnie...
Król więc, z nadzieją w sercu, udał się do następnego. Historia jednak lubi się powtarzać:
- Ależ, panie mój, tu trzeba czasu, ludzi, odpowiedniej broni, zastanowić się...
- A ileż by ci to zajęło?
- Trzy dni, może dwa...
Udał się więc król do ostatniego ze swych "dzielnych" rycerzy:
- Smok lada dzień...
Ni chwili namysłu - dzielny wojak wstał, założył zbroję, konia oporządził, miecz naostrzył, sakwę podróżną przygotował...
- A ty, rycerzu, nie potrzebujesz planów, ludzi strategi, zastanowić się...
- Panie! Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier....ć!!!

----------------

Wbiegłem do kościoła krzycząc "Zatrzymajcie tę ceremonię! Naprawdę ona kocha mnie, uprawialiśmy seks dziś rano!"
W tym momencie zdałem sobie sprawę, że pomyliłem kościoły.
Nie wiem nawet czyj to był pogrzeb.
Dodany obrazekDodany obrazek

Nie dyskutuj z idiotą...
- Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.

#73 OFFLINE   Vanguard

    Doomsower

  • Super Moderator
  • Dołączył Thu, 08 May 08
  • 622 Tematów
    • 2114 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:North
      • Hobby:Hard Rock

      • Kraj:

Reputacja: 71
Excellent

Napisany 04 February 2011 - 01:28

- Tato, tato ! Skąd pochodzi Barack Obama ?
- Z Bieguna Północnego.
- Jak to ? Tam nie ma przecież czarnoskórych ludzi z tak pięknym uśmiechem.
- Synu - to nie uśmiech. To w dzieciństwie wargi mu przymarzły do dziąseł i tak już zostało.

Informujcie mnie gdy linki wygasną.

Inform me when links are unavailable.

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek


#74 OFFLINE   Vanguard

    Doomsower

  • Super Moderator
  • Dołączył Thu, 08 May 08
  • 622 Tematów
    • 2114 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:North
      • Hobby:Hard Rock

      • Kraj:

Reputacja: 71
Excellent

Napisany 27 February 2011 - 21:22

Mówi wnuk do dziadka:
- Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu... Jak ty w ogóle babcię poznałeś ?
- No jak nie było? Wszystko to było - odpowiada dziadek.
- Ale jak to? Dziwi się wnuk.
- No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu, a jakby nie komórka to i ciebie i twojego ojca by nie było.

Informujcie mnie gdy linki wygasną.

Inform me when links are unavailable.

Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek


#75 OFFLINE   napalona

    .::Mod::.

  • Moderator
  • Dołączył Sun, 06 Dec 09
  • 582 Tematów
    • 1491 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Hobby:;))

      • Kraj:

Reputacja: 32
Excellent

Napisany 31 May 2011 - 18:33

Dla wyjasnienia:

Jeśli chodzi o teorię „Dupa”:


Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: Dupa Wołowa.

Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o „Dupie Maryni”...

Dupa pełni ważna role w ruchu obrotowym. „Wszystko kręci się wokół dupy”.

Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny „Kopniak w dupę” jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.

Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. „Całując kogoś w dupę”.

Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami.

Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: „W dupie można mieć” całe osoby, a nawet społeczności.

Dupa służy nieraz jako etalon: „Wiele rzeczy jest do dupy”, tym samym dupa spełnia role uniwersalnego wzorca porównawczego.

„W dupę” (lub „po dupie”) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.

Prócz tego, dupa spełnia role siedziska, powiadamy bowiem: „Siadaj na dupie”, często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. „[...] i siedź cicho”...

Określenie „Dawać dupy” funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak „Ściągnąć kogoś z dupy” tylko w tym pierwszym.

Można również „Chronić swoją (lub czyjąś dupę)”, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.

Zabrać się do czegoś „Od dupy strony” oznacza podejście niewłaściwe, od końca. Dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.

Dupa pełni również role uchwytu, można bowiem „Trzymać się czyjejś dupy”. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale braku samodzielności.

Prof. Miodek

________________________________--


Ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu parę pytań.
- Rabbi, czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
- Tak to prawda - odpowiada rabin - Z powodów moralności, czystości i skromności kobieta i mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
- I nawet, jeśli są małżeństwem?
- Bezwzględnie tak - odpowiada rabin.
- A co z seksem? - pyta młody
- Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
- A możemy próbować różnych pozycji?
- Oczywiście.
- Kobieta może być na górze?
- Jak najbardziej - kiwa głową rabin.
- Możemy to robić na pieska? - pyta młoda
- Jeśli polubicie, to nie widzę żadnych przeszkód.
- A na stojąco?
- Na stojąco KATEGORYCZNIE nie i jeszcze raz NIE!
- Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
- Bo to może skończyć się tańcem!
Dodany obrazekDodany obrazek

Nie dyskutuj z idiotą...
- Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.

#76 OFFLINE   napalona

    .::Mod::.

  • Moderator
  • Dołączył Sun, 06 Dec 09
  • 582 Tematów
    • 1491 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Hobby:;))

      • Kraj:

Reputacja: 32
Excellent

Napisany 04 June 2011 - 18:35

Dzień dobry, kupiłem wczoraj u państwa tego żółwia stepowego i chciałbym go wymienić na innego...
- A czemu?
- Ten nie chce stepować...
---------------------------
Dyrektor w Berlińskiej szkole wybrał się na wizytację. Wziął dziennik i wyczytuje:
- Mustafa El Ekhzeri.
- Obecny!
- Ahmed El Kabul.
- Obecny!
- Kadir Sel Ohlmi.
- Obecny!
- Mohammed Endahrha.
- Obecny!
- Mi Cha El Mai Er!
Cisza...
- Mi Cha El Mai Er! - powtarza i nadal nikt się nie odzywa.
- Mi Cha El Mai Er!!!
Z ostatniego rzędu podnosi się chłopaczek:
- To chyba ja, ale nazywam się Michael Maier!
-------------------------------------
Wraca mąż do domu i zastaje swoją żonę nago.
Pyta się:
- Co ty robisz?
Żona odpowiada:
- No, bo ja nie mam się w co ubrać.
Mąż zagląda do szafy:
- No jak to nie masz w co: jedna sukienka, druga sukienka, trzecia sukienka, cześć Franek, czwarta sukienka..
Dodany obrazekDodany obrazek

Nie dyskutuj z idiotą...
- Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.

#77 OFFLINE   FallenAngel

    Silver Member

  • V.I.P
  • Dołączył Fri, 18 Apr 08
  • 79 Tematów
    • 538 Postów
      • Numer GG:nie używam GG
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:płd-zach.
      • Hobby:szerokie

      • Kraj:

Reputacja: 71
Excellent

Napisany 03 January 2012 - 12:35

Cytuj

Po Nowym Roku, Donald zebrał swych doradców i mówi: - No kryzys mamy, a więc musimy podwyżki zrobić. - Ale gdzie? - No to jest problem, zróbmy tak - ja będę podawać litery alfabetu, a wy podacie po jednym słowie na tę literę, i tam podwyższymy. To lecimy: A! - Alkohol! - zawołał pan Rostowski - B! - Benzyna! - pan Arłukowicz - C! - Cukier! - Sikorski - D! - Drewno! - powiedział pan Pawlak - E! - Elektryczność! - pan Schetyna - F! - Fszystko! - rzekł pan Komorowski.


[ WEJDŹ ZAGŁOSUJ NA NAS W TOP LISTACH ]


Dodany obrazek Dodany obrazek Dodany obrazek






1 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników

Na tej stronie nie sa umieszczone zadne pliki, a jedynie informacje na ich temat (opis, dlugosc, kodek, typ, rodzaj kompresji, suma kontrolna itp.)
Pamietaj, że pliki objete prawem autorskim wolno zgrywać z sieci jedynie, jeżeli posiada się w domu ich oryginalnlą wersję, a ściagnietą kopię bedzie się traktować jako zapasową.

„If you are affiliated with any government, anti-piracy group or any other related group, or were formally a worker of one you CANNOT enter this web site, cannot access any of its files and you cannot view any of the HTML files.
If you enter this site you are not agreeing to these terms and you are violating code 431.322.12 of the Internet Privacy Act signed by Bill Clinton in 1995
and that means that you CANNOT threaten our ISP(s) or any person(s) or company storing these files, and cannot prosecute any person(s) affiliated with this page which includes family, friends or individuals who run or enter this web site.“