Kawały (różne)
#21 Niedostępny
Napisany 09 April 2008 - 14:41
- Whisky proszę!
A barman:
- z lodem?
Eskimos:
- A [beeep]nąć Ci?!?!?
Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....
Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian.
Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu. Ksiądz: Te grubsze babciu, papierowe..
Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..
Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.
Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Maybachem...
Młody Polak zachęcony apelem Tuska wrócił do kraju, na ojcowiznę.
Pewnego ranka ojciec powiedział:
- Wyrzuć gnój.
- What?
- Łot krowy i łot świń.
#22 Niedostępny
Napisany 17 April 2008 - 23:54
czym się różni nauczyciel od nauczycielki.........??????????????????????
nauczyciel zawsze drapie się po dzwonku '
a nauczycielka po przerwie.
żeby dziewczyną było łatwiej z między zębów wyciągać
kiedy kobiety wyglądają jak słonecznik?????????????????
kiedy mają nasienie na twarzy.
#23 Niedostępny
Napisany 24 April 2008 - 15:11
- Do jakiej formacji chcielibyście wstąpić?
- Do marynarki.
- A pływać umiecie?
- Co, okrętów nie macie?!
Znasz jakieś dobre strony z muzyką w formatach bezstratnych (LOSSLESS - FLAC,APE) ???
Będę Ci wdzięczny za info.
Więcej o formatach bezstratnych dowiesz się stąd.
Pozdrawiam
#24 Niedostępny
Napisany 03 May 2008 - 17:47
mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i
mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej.
Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i
postanowił wysłać maila do żony.
Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston
u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała
sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i
przyjaciół.
Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
---------------------------------------------
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu
komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.
Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na
spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak
moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.
#25 Niedostępny
Napisany 20 May 2008 - 23:21
podawanie długości członka razem z kręgosłupem..
Zima, stok. Na stoku narciarz w pełnym ekwipunku, gogle, kask, fajny
kostium.
Jedzie... nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w drzewo....
Wstaje... kijki zgniecione, narty połamane, strój rozjebany, gogle
rozbite,
cała twarz we krwi, parę zębów brakuje...
Otrzepuje się, patrzy do góry i mówi: "Kurwa, i tak lepiej niż w pracy!!"
Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list
do Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak:
- Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i
wieczorem, żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od
dwóch lat, biegam w zimę na bosaka i mam włosy tak długie, że
wycieram sobie nimi dupę...
Po tygodniu przychodzi odpowiedź:
- Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera dupy...
Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli
pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi
pan szybko?
- Tak, szybko się kurwa męczę...
Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoją przy czołgu,
podchodzi do nich dowódca.
-Nazywam się kapitan Gudel. Od dzisiaj jestem waszym dowódcą.
-Tak jest panie kapitanie!
-Żeby nie było niejasności - co jest najważniejsze w czołgu?
-Działo - mówi jeden.
-Nie, najważniejszy jest pancerz - rzuca drugi.
-Radiostacja jest najważniejsza - krzyczy trzeci.
-Bzdura, głupoty gadacie! Zapamiętajcie! Najważniejsze w czołgu to nie
pierdzieć!
Przychodzi zajączek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz zajączku, nie mam jeszcze wagi... Nasypię ci na oko...
- Do dupy se nasyp, debilu!
Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.
- Dzień dobry!
- Co, dzień dobry!? Własnej dupy nie poznajesz?...
- Czy mogę na pani polegać?
- Legnij pan.
Mąż chodzi w tą i z powrotem po sypialni. Żona leży na łóżku.
- Co tak chodzisz w tą i z powrotem?
- Bo mam ochotę na sex.
- No to chodź....
- No to chodzę...
Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś
kobiecinę, która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół
do mszy, poszedł do zakrystii.
Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej
się modli. Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić
pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No żesz kurwa mać!!! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i
poszło się jebać!!!
Zakonnica w barze:
- Setę czystej poproszę.
Barman tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
- Setę czystej poproszę.
Barman zdziwiony, co to druga seta? Ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
- Setę, jeszcze jedną.
Na to barman nie wytrzymał:
- Ależ siostro, czy to wypada.
Na co zakonnica:
- Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona
klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie
zobaczy, to się chyba zesra
Uwaga:
Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ
Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


If links get deleted please let me know and I will upload again.
#26 Niedostępny
Napisany 27 August 2008 - 20:21
- Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
- Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść.
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem.Zadzwoniła do niego i powiedziała mu o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
- Zażądaj od niego 200 dolarów. Podnieś je szybko, on nawet nie zdąży ściągnąć spodni, a potem zadzwoń i powiedz jak było.
Dziewczyna się zgodziła. Pół godziny później jej chłopak ciągle czekał na telefon. W końcu po 45 minutach sam do niej zadzwonił i spytał co się stało.
- Ten burak użył monet! - odpowiedziała jego dziewczyna.
Lekcja dla menedżera: Zanim przyjmiesz jakąkolwiek biznesową propozycję, zastanów się nad wszystkimi jej konsekwencjami i aspektami. Inaczej ciągle ktoś będzie brał ciebie od tyłu...
Uwaga:
Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ
Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


If links get deleted please let me know and I will upload again.
#27 Niedostępny
Napisany 19 September 2008 - 22:58
młoda zakonnica. Biegnie prosto do matki przełożonej:
Matko przelozona, matko przelozona, zgwalcili mnie, co robic?
Zjeść cytrynę - odpowiada matka przelozona
Pomoze?
Pomoze, nie pomoze... ale przynajmniej ten usmiech zniknie
Dwaj mali chłopcy stoją przed kosciolem, z którego wychodza wlasnie
nowożeńcy. Jeden mówi:
- Patrz, jaki będzie teraz czad!
Po czym biegnie do pana mlodego i wola:
- Tato, tato...
Samolot wystartował z lotniska. Po osiagnieciu wymaganego pulapu,
kapitan odzywa sie przez intercom:
'Panie i Panowie, witam na pokladzie samolotu. Pogode mamy dobra,
niebo czyste, wiec zapowiada nam sie przyjemny lot. Prosze wygodnie
usiąść, zrelaksować sie i...
O Kur...!...'
Po chwili ciszy intercom odzywa sie znowu:
'Panie i Panowie, najmocniej przepraszam jesli przed chwila panstwa
wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylal na mnie
filiżankę gorącej kawy.
Powinniscie panstwo zobaczyc przód moich spodni'
Na to odzywa sie jeden z pasażerów:
'To pewnie nic, w porównaniu z tylem moich spodni'.
Morze Pólnocne, lodowaty wicher hula jak cholera.Na pokladzie statku
stoi dwóch marynarzy.
W taką pogodę głowa boli. Gdzie masz swoje nauszniki - pyta jeden.
- Od czasu nieszczesliwego wypadku juz ich nie nosze.
- Jakiego nieszczesliwego wypadku
- Kumpel zapraszal na wódke, a ja nie slyszalem...
Facet przychodzi do gazety zamówic ogloszenie:
'Zaginal ukochany kotek mojej zony - czarny, biale skarpetki, wesole
slepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda 5000 zlotych!'
- Czy to aby nie za duzo? - zdziwil sie redaktor.
- Nie ma obawy, sam skurwiela utopilem.
Po calonocnej libacji budzi sie rosyjski general, otwiera oczy i widzi
jak adiutant czysci jego mundur z wymiocin. Zeby sie jakos wytlumaczyc
general tako rzecze do niego:
- Bo mlodziez dzisiejsza w ogóle nie umie pic. Wczoraj jakis porucznik
calego mnie zarzygal! Na to adiutant:
- Rzeczywiscie panie generale! Calkiem go popier......! Nawet w spodnie
panu nasral!
Uwaga:
Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ
Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


If links get deleted please let me know and I will upload again.
#28 Niedostępny
Napisany 04 October 2008 - 11:20
Jesli wyślesz to :
5 osobom - nic sie nie stanie,
10 osobom - nic sie nie stanie,
15 osobom - też pewnie nic sie nie stanie,
20 osobom - zgadnij co sie stanie? .... NIC!!!
666 osobom - tez sie, kurwa, nic nie stanie.
Otóż to: Nic sie, kurwa, nie stanie!
Ania nie wysłała łańcuszka i nic się jej nie stało.
Grzesiek wysłał łańcuszek i nic mu sie nie stało.
Jaro nie wysłał łańcuszka i pierdolnął go tramwaj, ale ... nic mu sie nie stało.
Uwaga:
Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ
Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


If links get deleted please let me know and I will upload again.
#29 Niedostępny
Napisany 10 October 2008 - 19:50
- plącze się miedzy nogami
- lubi jak się go głaszcze
- cieszy się razem z panem
2.. Dlaczego mężczyźni pragną ożenić się z dziewicami?
-Aby uniknąć krytyki.
3.. Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji?
- Wdowiec.
4.. Po czym można poznać, ze facet jest podniecony?
- Oddycha.
5.. Jak wyglądałby świat bez mężczyzn?
- Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet
6.. Co wspólnego maja chmury i mężczyźni?
- Jak znikają za horyzontem - nastaje piękny dzien.
7.. Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu?
- Eunuch.
8.. W czym jedzenie jest lepsze od seksu?
- Godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności.
9.. Po co na końcu członka znajduje się dziurka?
- Aby mózg właściciela nie zginął z braku tlenu.
10.. Kiedy mężczyzna jest wart 5 zl?
- Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy.
11.. Dlaczego faceci mówią o swoich członkach "mój przyjaciel"?
- Bo pragną Wierzyc, ze ten kto kieruje ich życiem - jest ich przyjacielem
12.. Dlaczego tak mało jest kawałów o mężczyznach?
- Bo to nie ładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych inaczej".
13.. W jaki sposób mężczyźni przygotowują sobie kąpiel z bąbelkami?
-Jedzą wcześniej dużo fasolki...
14.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzną a E.T.?
-E.T. dzwonił do domu...
15.. Co dla mężczyzny oznacza posiłek z 7 dań?
-hot-dog i szesciopak...
16.. Co dla mężczyzny oznacza pomoc przy sprzątaniu?
-podniesienie nogi, żebyś mogła poodkurzać...
17.. Jak należy rozumieć zachowanie mężczyzny, który każe Ci przestać
odkurzać i trochę odpocząć?
-prawdopodobnie przez odkurzacz nie słyszy telewizora...
18.. Czym różni się mężczyzna od kota?
-koty zawsze trafiają do kuwetki
19.. Po czym poznać, ze mężczyzna jest dobrze wychowany?
-wychodzi z basenu gdy musi się załatwić...
20.. Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja męskość:
-dwa centymetry więcej i byłbym królem...
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
-dwa centymetry mniej i byłbyś królowa...
21.. Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach?
-bo mogą je zrozumieć...
22.. Czym różni się mężczyzna od komputera?
-w komputerze wystarczy wydać JEDNO polecenie....
23.. Dlaczego psychoanaliza mężczyzn zabiera mniej czasu niż
psychoanaliza kobiet?
-kiedy trzeba się cofnąć do dzieciństwa oni już tam są...
24.. Co ma wspólnego mężczyzna w łóżku i jedzenie z mikrofalówki?
-30 sekund i gotowe...
25.. Ilu mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki?
-dowiemy się jak tylko któryś wstanie z kanapy...
26.. Jaka jest różnica pomiędzy barem a łechtaczką?
-większość mężczyzn nie ma problemu ze znalezieniem baru...
27.. Dlaczego mężczyźni nigdy nie pokazują prawdziwych uczuć?
-nie można pokazać czegoś, czego się nie ma...
28.. Kobieta: -czy kochasz mnie tylko dlatego, ze mój ojciec
zostawił mi fortunę?
Mężczyzna: -ależ skąd, skarbie, kochałbym Cię tak samo, bez
względu na to, kto zostawiłby Ci fortunę...
29.. Jak sprawić, żeby mężczyzna był szczęśliwy w sypialni?
-przenieść tam telewizor...
30.. Po czym poznać, ze mężczyzna ma orgazm?
-przewraca się i zaczyna chrapać...
31.. Jaka jest różnica miedzy mężczyzna a lekarzem?
-lekarz jest uprzejmy gdy prosi, byś się rozebrała,
-lekarz słucha, gdy narzekasz,
-lekarz myje ręce zanim Cię dotknie.
32.. Dlaczego puszki z piwem tak łatwo się otwiera?
-przyjrzyj się, KTO je otwiera...
33.. Co to oznacza, gdy jesteś w domu a mężczyzna okazuje Ci nagle
zainteresowanie i sympatie?
-pomyliłaś domy...
34.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzna a wielbłądem?
-wielbłąd może pracować 8 dni bez picia, podczas gdy mężczyzna
może pić 8 dni nie pracując...
#30 Niedostępny
Napisany 10 October 2008 - 20:07
1. Koty zwykle milczą.
2. Satysfakcjonuje je już kawał surowej ryby - nie chcą nic więcej.
3. Same i bez zachęty pakują Ci się do łóżka.
4. Nie musisz głaskać go przez dwie godziny i na 100 różnych sposobów, by zamruczał z zadowolenia.
5. Nie zajmują połowy łóżka.
6. Nie lamentują, gdy w TV zaczyna się kolejny mundial.
7. Żaden kot po roku nie stwierdził, że jego futro jest już zupełnie niemodne i nie zażądał norek.
8. Po roku albo dwóch znajomości nie musisz się żenić z kotem, żeby nadal Cię lubił.
9. Jeśli kot syczy, parska, pluje i Cię drapie - to na pewno jest tego jakiś rozsądny powód.
10. Kot nie robi afery z obsikanej deski klozetowej.
11. Kot WIE, że jest dla Ciebie pępkiem świata - nie musisz mu tego powtarzać 5 x dziennie.
12. Kot choć CZASEM śmieje się z Twoich dow[beeep]ów.
Czym różni się pies od kobiety ?
Pies z reguły łasi się do 'swojego' a na 'obcego' szczeka.
Kobieta z reguły odwrotnie.
Ten post był edytowany przez Vanguard dnia: 10 October 2008 - 20:08
#31 Niedostępny
Napisany 16 October 2008 - 09:54
Rozwinięcie pojęć:
Na Mikołaja: z worem na plecach
Na rycerza: z mieczem w pochwie
Na policjanta: z pałą w ręku
Nie masz konta na Hotfile? Załóż je teraz!
Nie masz konta na storage.to? Załóż je teraz!
#32 Niedostępny
Napisany 16 October 2008 - 20:35
Nagle wbiega za róg, a tam stoi sobie oparty o ścianę piękny schabowy i pali papierosa.
Kromka ze śmiercią w oczach krzyczy:
- Schabowy [beeep]j, Rumuni biegną, zaraz nas zeżrą!
- Spokojnie kromka, mnie tu jeszcze nie znają.
Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!!
#33 Niedostępny
Napisany 16 October 2008 - 23:30
Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu
wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa,
zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił,
że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf,
specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na
zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w
dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili
pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na
mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy
razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę
w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę
można się wyluzować...
"Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu
nic nie wychodziło..."
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje
fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z
sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani
zadowolona z rezultatu...
Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawijadalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty,
człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę
nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty
mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
współpracy...
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale
był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie
w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała
tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się
spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy
wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że
wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowanastal...
No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do
roboty. - STATYW ?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale
nosić... Proszę pani! Proszę pani!
Jasna ch-ole-ra, ZEMDLAŁA
================================================
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło.
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej
masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok
kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała za[beeep]ista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał,
pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli
do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po
czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy
kolację bez masła. - Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu,
z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała
za[beeep]ista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie
zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko
przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w
głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-[beeep]isz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.
===============================================
Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
-Jasiu, o co ci chodzi?
-Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a
ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej
klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą
sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na
pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej
żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie
warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
-Ile jest 3 x 3?
-9.
-Ile jest 6 x 6?
-36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
-Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno
dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
-Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
-Nogi.
-Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
-Kieszenie.
-Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite
i zawiera białawy płyn?
-Kokos
-Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać
odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
-Guma do żucia.
-Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu:
-Podaje dłoń.
-Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
-OK - powiedział Jasiu
-Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż
tobie.
-Namiot
-Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma
mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
-Obrączka ślubna
-Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz,
czujesz się dobrze.
-Nos
-Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
-Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
-Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle
odpowiedziałem!
================================================
jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom?
1. W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł.
2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi.
3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach.
4. Ocenić sytuację:
a. Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.
b. Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.
c. Jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu inżynieryjnego.
d. Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.
e. Jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi.
f. Jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń.
g. Jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki.
h. Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.
i. Jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie
ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży.
j. Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.
k. Jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.
l. Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować
im i dać ich do zarządu.
m. Jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani
słychać - dać ich na listy wyborcze do parlamentu.
================================================
Lepper odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w chlewni,
pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy
natychmiast strzelają fotki. Na to Lepper:
- Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem! Typu "Lepper
i świnie" czy coś takiego.
- Ależ skąd! - odpowiadają reporterzy. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Leppera wśród świn, podpis:
"Lepper (drugi od lewej)".
================================================
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do
domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku.
Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas
przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do
łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie.
Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata.
Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj
się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten
facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna,
kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest
gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź
silny, kochanie, też cię kocham
================================================
Na parkingu przy autostradzie podjeżdża auto i zatrzymuje się obok
„tirówki". Otwiera się okno i pada pytanie:
- Co zrobisz za 200 ?
- Wszystko !
- To wsiadaj … będziesz murować.
================================================
Mężczyzna z tikiem nerwowym zgłasza się na stanowisko przedstawiciela handlowego w wielkiej firmie. Pracodawca przegląda papiery i mówi:
- To fenomenalne. Ukończył Pan najlepsze szkoły. Pańskie rekomendacje są wyśmienite, a doświadczenie nieporównywalnie wysokie. Normalnie zatrudnilibyśmy Pana bez zastanowienia. Niestety przedstawiciel handlowy to bardzo reprezentacyjna pozycja i obawiam się, że swoim nieustannym mruganiem odstraszy Pan potencjalnych klientów. Przykro mi... Nie możemy Pana zatrudnić.
- Zaraz, chwileczkę - wola kandydat - Jak wezmę dwie aspiryny to mi minie!
- Naprawdę? To wspaniale! Może mi to Pan zademonstrować?
Facet sięga do kieszeni marynarki i zaczyna wyciągać prezerwatywy we wszystkich możliwych rodzajach i kolorach: czerwone, zielone, pudrowane, ...aż wreszcie znajduje aspirynę. .Otwiera pudełko, łyka dwie i... przestaje nerwowo mrugać
- No cóż, to super - odparł po chwili pracodawca - ale to bardzo poważna firma i nie pozwalamy sobie na kobieciarzy wśród pracowników.
- Kobieciarzy? Co Pan ma na myśli? Jestem człowiekiem szczęśliwie żonatym!
- To skąd te wszystkie kondomy?
- Ach to... Proszę spróbować kiedyś wejść do apteki i, nieustannie mrugając, poprosić o aspirynę...
================================================
>
> Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw.Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniejwiedziała, że nie mam doświadczenia w tych kwestiach.Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerzeodparłem:
> -nie.
> Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, poczym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno siętrzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie dokońca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się posklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę iwciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwilizdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała:
> -Czy to cię podnieca?
> No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłemgłową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy jąnakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyłasię na stole.
> -No dawaj, -powiedziała - nie mamy zbyt wiele czasu.
> Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że niewytrzymałem zbyt długo... PUF, i było po sprawie... Spojrzała sięna mnie przerażona:
> -jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?????
> Odpowiedziałem tylko:
> - no pewnie - i podniosłem kciuk, by jej pokazać...
================================================
>
> Szefów dzielimy na 5 grup:
>
> 1. Pedałów.
> 2. Superpedałów.
> 3. Antypedałów.
> 4. Pedałów-magików.
> 5. Pedałów-pirotechników.
>
> Dlaczego ?
>
> Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wy[beeep]ę..."
> Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wy[beeep]ę".
> Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą [beeep]ić nie będę!"
> Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wy[beeep]ę, że ty nawet
> nie zauważysz kiedy"
> Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wy[beeep]ę z hukiem".
>
> P.S. Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wy[beeep]ę w
> kosmos gołymi rękami..."
================================================
*Przed ślubem:*
Ona: Ciao Janek
On: No nareszcie, juz tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: NIE! Co ci przyszło do głowy?
Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie?
On: Ocywiście. O każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
Ona: Czy mogę Ci zaufać?
On: Tak.
Ona: Kochanie....
*Siedem lat po ślubie:
*czytajcie od dołu
================================================
Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie
pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi
perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w
tyłek a potem mówi: - Ty jesteś następna, grubasku...
))
================================================

[ WEJDŹ ZAGŁOSUJ NA NAS W TOP LISTACH ]

:) WESOŁYCH ŚWIĄT...
...I SMACZNEGO JAJKA
(TO TAK PRZY OKAZJI , JAKBYM ZAPOMNIAŁ PRZEZ TEN CZAS ZMIENIĆ PODPIS )
#34 Niedostępny
Napisany 25 October 2008 - 20:24
- No to gdzie ten zepsuty sracz ?
- Pan prezes jest na obiedzie - odpowiada sekretarka
- Ale mi chodzi... o te dwa zera ??
- Zastępcy są w tej chwili na zebraniu.
- Pani kochana! Ja się pytam gdzie tu się gówno robi ???
- Ah rachunkowość ! To piętro wyżej...
----------------------------------------------------------------------------------
Księgowy, świeżo po studiach, znalazł pracę w urzędzie skarbowym i na pierwszy ogień miał sprawdzić księgi podatkowe starego Rabbina.
Znad sterty ksiąg oszczędnego rabina sprawdzając należności podatkowe wpadł mu do głowy pewien pomysł. Zażartuje sobie z wielebnego.
-Rabbi, - powiedział - widzę, że kupujesz dużo świec...
-Tak - odparł Rabbin
-A co robisz ze skapującym woskiem i niedopalonymi świecami?
-Dobre pytanie - powiedział Rabbin - zbieramy to i kiedy uzbiera się całe pudełko wysyłamy do producenta, a on, tak dawniej jak i teraz, przysyła nam nowe pudełko za darmo.
-Aha - powiedział księgowy niezadowolony z tego, że jego niecodzienne pytanie miało najzwyklejszą w świecie odpowiedź. Myślał więc dalej...
-Rabbinie, a co z zakupem macy Co robisz z okruszkami, które ci zostaną?
-A tak - powiedział Rabbin - zbieramy je, a kiedy jest ich całe pudełko wysyłamy do producenta, a ten, tak dawniej jak i teraz, przysyła nam nowe opakowanie za darmo.
-Aha- powiedział księgowy i jeszcze intensywniej zastanawiał się jak podejść Rabbina.
-Dobrze Rabbinie - kontynuował - a co robicie z napletkami, które zostaną po obrzezaniu
-Tak, tu też nie ma marnotrawstwa. Wszystkie dokładnie zbieramy i kiedy zbierze się pudełko wysyłamy do urzędu skarbowego.
- Do Urzędu skarbowego? - spytał zmieszany księgowy
- A tak, do Urzędu, a później oni, mniej więcej raz w roku, przysyłają nam takiego małego chuja, jak ty...
----------------------------------------------------------------------------------
Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.
- Ja - mówi pierwszy - bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku mają ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze - mówi drugi chirurg. - Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym.
- Ja lubię informatyków - mówi trzeci. - Mają wszystkie narządy oznaczone odpowiednimi kolorami.
- A ja - mówi czwarty - uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a jak głowę i dupę zamienisz miejscami to i tak nikt nie zauważy
----------------------------------------------------------------------------------
No dobra... koniec naśmiewania się ze swojej branży - czas pośmiać się z innych
W grudniu na lekcji plastyki pani pyta dzieci:
- Jak wyobrażacie sobie Mikołaja ?
- Ja wyobrażam go sobie z wielkim workiem na plecach...
- A jak Ty sobie wyobrażasz Mikołaja, Jasiu ?
- Ja wyobrażam sobie wielką dupę w oknie...
- Jasiu jak możesz tak mówić
- Bo babcia powiedziała, że Mikołaj mi gówno przyniesie.
----------------------------------------------------------------------------------
Pewien gość miał dziewczynę, która miała na imię Wendy. Żeby jej było miło, to wytatułował sobie jej imię na penisie. Gdy był on w stanie spoczynku, to było widać tylko WY, a jak w stanie wzwodu, to całe imię. Pewnego razu ten gość pojechał na wakacje na Jamajkę i gdy spacerował po plaży, zachciało mu się sikać i poszedł do toi toia, który stał na plaży. W jego kabinie była dziura i mógł sobie popatrzeć do sąsiedniej, w której stał Murzyn. Co dziwne, miał on wytatułowane na członku WY. Facet się zaciekawił i pyta się kolegi :
- Przepraszam, czy pańska dziewczyna też ma na imię Wendy?
- Nie, nie ma. Ja mam wytatułowane na członku WELCOME TO JAMAJCA! HAVE A NICE DAY!
----------------------------------------------------------------------------------
Arabski dyplomata pierwszy raz wizytujacy USA byl na obiedzie w
Departamencie Stanu. Wielki Emir nie byl przyzwyczajony do takiej ilosci
soli w jedzeniu (frytki, sery, salami, itp.) wiec co chwila wysylal swojego
sluzacego Abdula po szklanke wody. Raz po raz Abdul zrywal sie i wracal z
pelna szklanka, az pewnego razu wrocil z pustymi rekami.
- Abdul, synu brzydkiego wielblada, gdzie moja woda?? - zazadal wyjasnien
Wielki Emir
- Tysiackrotne przeprosiny, O Najjasniejszy - wyjakal zalamany Abdul -
Bialy czlowiek siedzial na studni!!"
----------------------------------------------------------------------------------
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował,
wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy matka
przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest
wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się
zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś
problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:
- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko
współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
- Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką,
nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
"Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę
też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na
obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
Odpowiedź przyszła parę dni później.
"Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią
nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku,
już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama"
----------------------------------------------------------------------------------
Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak
----------------------------------------------------------------------------------
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to
- Pięknego skurwiela złapałem - co?
Ksiądz się obruszył: - Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety. Wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica:
- O jaka piękna, duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne węgorz czy szczupak.
- Aaaa, to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel - prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
- A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne nazywają się karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą.
Kucharka wnosi główne danie - rybę. Ksiądz biskup: - Jaka piękna, duża ryba!
Na to ksiądz:
- To ja skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica: - A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka: - A ja skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi: - K**wa, widzę, że tu sami swoi!
----------------------------------------------------------------------------------
Pewien człowiek zmarł i normalną koleją rzeczy stanął przed świętym Piotrem. Ten mówi:
- Niestety, przyjacielu - Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz.
Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i
spędzisz pięć lat z obrzydliwą, otyłą i paskudną babą, ze wszystkimi małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda, wejdziesz do
nieba.
Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu święty
Piotr przeznaczył. Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela, idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak
odrażającego babsztyla, że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny sen nastolatka.
- Czołem, stary! Jak to się stało, że urzędujesz z taką paszczurą?!
- Hm, no wiesz, zmarło mi się niedawno i Święty Piotr powiedział mi, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku
dochodowym od osób fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę, i że muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na Ziemi z tym
mięchem, które widzisz.
Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagać się nawzajem w biedzie. Kiedy już mieli się
rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak
wszyscy diabli.
- Hej, stary! Rany bosskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę?
- Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę
marzyć: piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się
skończymy kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy coś jak: jebany podatek dochodowy od osób fizycznych.
#35 Niedostępny
Napisany 14 November 2008 - 12:34
"Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę,
więc synek zrobił się czarny."
Matka odpisuje:
"Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach.Wychowałeś
się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz."
=================================================================
Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstal skoro swit,
ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom, postal, postal... i stwierdzil, ze
nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem
do nagrzanego lózka i przytulil sie do goracejzony. Zona po omacku poklepala go po
posladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzles?
- Zmarzlem.
- No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie...
=================================================================
Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
- PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał list do tego pracownika:
- DUPA
Po powrocie zaprasza go na dywanik...
- To ja piszę elegancko: Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem
Pospiesznym, a pan MI TU wulgaryzmy?
- Ja? Ależ jak? Ja odpisałem: Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.
=================================================================
Idzie facet ulicą patrzy a tam strzałka z napisem: "burdel U sióstr
Urszulanek".
Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. wszedł, a tam za ciężkim
dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica I pyta:
- czego chciał?
- n... No... skorzystać z, z, z U-U-usług...
- płaci TU 500,- zł I idzie w te drzwi Po prawej.
zapłacił I poszedł. A tam na końcu korytarza kolejna, już młoda
Zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
- witam pana.
- witam, chciałem..
- tak, tak wiem, 300,- zł I drzwi Po lewej.
zapłacił, poszedł. I na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy
Stoliczku..
- dzień dobry.
- dzień dobry, chciałem skorzystać z usług.
- ach, tak... 100,- zł I te drzwi za mną.
OK, zapłacił, już tyle wydał, to stówa go nie zbawi pomyślał.
Wszedł, Drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już
wrócić, Bo klamki z tej Strony nie ma... rozgląda się (nieco skołowany),
a TU mała tabliczka z Napisem:
"Właśnie zostałeś wydymany przez siostry urszulanki."
=================================================================
Syn rozwiązuję krzyżówkę I przy jednym z hasel prosi ojca o pomoc:
- Tato, szpara u kobiety na "P"?
- Poziomo czy pionowo?
- Poziomo...
- To będzie "pysk".
=================================================================
Jaka jest najczęściej spotykana Wada postawy u żonatych facetów?
- Dupa na boku.
=================================================================
Co to jest blondynka pod prysznicem?
Czysta głupota.
==================================================================
Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat "Matka jest tylko
jedna". Następnego dnia
Pani pyta dzieci: - Aniu?? - Najbardziej kochamy nasza mamę, Bo Matka
jest tylko jedna.. - Bardzo ładnie..
W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta: "Wieczorem, gdy ojciec z
matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła
trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki I krzyknęła: "Matka!
Jest tylko jedna!"
===================================================================
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo
resztek I ojciec prosi kelnera:
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!
===================================================================
Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle słyszy zgrzyt klucza
W zamku. Przerażona zaczyna się modlić:
- Boże spraw, żeby czas się cofnął o godzinę!
Nagle słyszy głos z góry:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Wszystko się udało, mąż się nie dowiedział. Do tego dnia kobieta
Unika wszelkich akwenów wodnych. Pewnego dnia jednak dostała
wiadomość, że wygrała wycieczkę statkiem Po Karaibach. Po chwili
Zastanowienia mówi sobie:
- Raz sie żyje, popłynę.
Rejs przebiega spokojnie, aż nagle nadciąga sztorm.
Kobieta znów się modli:
- Boże chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mną
Trzystu niewinnych kobiet.
- Niewinnych? Ja was dziwki przez pięć lat zbierałem do kupy!
=====================================================================
W parku na ławce siedzi atrakcyjna dziewczyna I czyta książkę. Dosiada
się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
- Jaką książkę pani czyta?
- "Geografię seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Że najlepszymi kochankami są Żydzi I Indianie.
- Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Mojżesz Winnetou.
=====================================================================
Do reprezentacji Polski trafil nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie
Przed treningiem Pawel Janas narysowal na tablicy wielki prostokat I
zaczal uderzac w niego pilka.
- Pilka, rozumiesz? Bramka, TU, prostokat. Bramka, pilka do bramki to
Dobrze, rozumiesz? Wstal nasz nowy Murzyn, lekko poszarzaly I odzywa sie
do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja do kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam TU zone,
Dzieci a studiowalem filologie polska I mowie w tym jezyku lepiej niz
niejeden Polak!
Pawel Janas popatrzyl na niego ze zdumieniem I powiedzial:
- Siadaj synu, ja mowie do Rasiaka.
========================================================================
Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy,
troskliwy I przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka.
========================================================================
W tramwaju:
- Co się pan tak pchasz na chama?!
- A Bo to człowiek wie, na kogo się pcha...
========================================================================
Przychodzi gej do lekarza i mówi:
- Mam HIV panie doktorze.
- Dwa kilo grochu, pol litra soku ze sliwek, cztery banany i to wszystko
powtórzyc przez tydzien po dwa razy dziennie.
- A to pomoze? - pyta zdziwiony gej
- Nie, ale nauczy pana do czego sluzy dupa.
=========================================================================
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych
- Cześć córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co?????????????????? Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty
taka
i owaka...
- Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i
studia
opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na
wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i Maybacha
- już tam czeka na Was!
- Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
- Prostytutką.
- AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką.
:wink:


#36 Niedostępny
Napisany 06 January 2009 - 10:52


#37 Niedostępny
Napisany 05 May 2009 - 16:23
losuje pytanie, patrzy, krzywi się i pyta:
- Panie profesorze, czy ja mogę jeszcze raz wylosować? - profesor się
zgadza.
Student wyciąga kartkę, patrzy, krzywi się i pyta:
- Panie profesorze, czy mogę spróbować jeszcze raz? - profesor ponownie
wyraża zgodę.
Student bardzo długo zastanawia się, którą kartkę wybrać. W końcu wyciąga
kartkę, patrzy i znowu się krzywi. Po raz kolejny pyta się:
- Panie profesorze, ja już ostatni raz, może tym razem się uda, czy ja
mogę...?
- Ależ proszę - odpowiada profesor.
Kolejna próba zakończyła się niepowodzeniem. Student zrezygnowany podaje
indeks. Profesor wpisuje 3, student zdziwiony nic nie mówi i wychodzi.
Asystentka się pyta:
- Panie profesorze, przecież on nie umiał odpowiedzieć na ani jedno
pytanie,
czemu mu pan zaliczył?
- Przecież musiał coś umieć, bo szukał jakiegoś pytania.
Prawdziwy chomik musi w życiu zrobić trzy rzeczy: najeść się, wyspać się i
zdechnąć.
Idzie staruszka chodnikiem i zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych.
Nagle zauważa ją policjant i podbiegając pyta ją:
-Pomóc przejść pani na drugą stronę?
-Tak - odpowiada staruszka. Policjant mówi:
-Dobrze, tylko niech się zaświeci zielone światło.
-A to na zielonym sama sobie przejdę.
Pewnej nocy żona mówi do męża:
- Teraz to ja będę chodziła do barów z kolegami, piła piwo, non-stop,
balowała, a ty zaczniesz gotować obiady, prać, prasować i zajmować się
całym
domem! A jak nie to nie chcę cię więcej widzieć na oczy!
...I nie widziała go jeden dzień, drugi, trzeci dzień... a po czwartym
opuchlizna z twarzy zeszła...
W pewnej mieścinie był piekarz, który piekl pieczywo nie nadające się w
ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali się mieszkańcy i
postanowili
uradzić co z nim zrobić... Radzą tak kilka godzin i nic nie mogą
wymyślić...
W pewnym momencie wstaje kowal, chłop wielki i barczysty jak wół i mówi :
- Może mu pierd&*nę!?...
Na co ludzie mówią:
-Nie no... tak nie można... w końcu mamy tylko jednego piekarza, nie
możemy
zostać tak w ogóle bez... i dalej debatują...
Za jakiś czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może pierd&*nę stolarzowi!?... mamy dwóch...
Późnym wieczorem policjant zatrzymuje rowerzystkę-blondynkę.
- Jeśli nie świeci pani lampka przy rowerze - poucza powinna pani zejść i
poprowadzić rower.
- Już próbowałam. Wtedy też nie świeci.
Uwaga:
Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ
Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


If links get deleted please let me know and I will upload again.
#38 Niedostępny
Napisany 10 July 2009 - 06:57
================================
Wleciała mucha do ci*ki. Latała we wszystkich kierunkach nie mogąc znaleść
wyjścia. Po piętnastu minutach zupełnie wycieńczona siadła i mówi:
- Teraz to albo mnie ch*j strzeli, albo krew zaleje!
================================
Scena w sypialni. Dwóch pedałów uprawia sex. Jeden mówi
- Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS.
- Co?! Co ty, dopiero teraz mi to mówisz?!
- Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy!
================================
-Co ma wspólnego piła tarczowa ze stringami?
-Chwilka nieuwagi i palce pójdą w pizdu.
================================
Jaki jest szczyt zaufania?
-Jak dwuch kanibali robi sobie laskę!
=================================
Stoi sobie dziewczę u Bram Niebios i słyszy potworne wrzaski, aż jej ciarki
przeszły po ciele. Pyta Św. Piotra:
- Co się tam dzieje?
-A to nowi aniołowie wydają takie dźwięki, bo wiercimy im na plecach duże
dziury na skrzydła, no i w głowie mniejsze dziurki na aureolki.
- To mnie przeraża, chyba jednak wybiorę piekło.
- W piekle będziesz gwałcona, zmuszana do seksu...
- W porządku - do tego już mam dziury.


#39 Niedostępny
Napisany 19 July 2009 - 13:34
-Dlaczego blondynka zmienia swojemu dziecku pampersa raz na miesiąc? -Bo na opakowaniu jest napisane: Do 20 kg.
*
-Jaka jest różnica między mądrą blondynką, a UFO? -Kilka osób widziało UFO.
*
-Dlaczego blondynkom w pracy nie przysługuje przerwa na kawę? -Dla firmy jest to nie opłacalne. bo po przerwie blondynkę trzeba od początku przyczać do zawodu.
*
-Co to jest 50 szarych komórek na plaży? -50 blondynek. -A 60 szarych komórek na plaży? -50 blondynek i pies.
*
Idzie blondynka, nagle widzi przed sobą wysoki mur. Stanęła. Stoi cierpliwie, stoi, aż w końcu mur się zawalił i blondynka poszła dalej. Jaki z tego morał? -Mądry zawsze ustępuje głupszemu.
Uwaga:
Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ
Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


If links get deleted please let me know and I will upload again.
#40 Niedostępny
Napisany 19 August 2009 - 13:02
Pierwszy - Okocim.
Drugi - Tyskie.
Trzeci - Leżajsk.
Siadaja przy stoliku i pierwszy mówi:
- Zimne Okocim proszę.
Drugi:
- Zimne Tyskie proszę.
Trzeci:
- Coca Cole proszę.
Ci obaj tak się na niego popatrzyli i jeden z nich spytał
- Czego wziales Coca Cole?
A on odpowiedział:
- Jak wy nie bierzecie piwa to ja też nie.
**********************************************
Spotyka się dwóch kolegów, jeden jest wyraznie smutny, drugi pyta go:
- Dlaczego jestes smutny?
- No wiesz, porwali mi tesciowa i zadaja okupu.
- Zaraz, zaraz tesciowa? To co się martwisz?
- Powiedzieli, że jesli im nie dam okupu,to ja sklonuja.
***********************************************
Blondynka i brunetka ida na 2 piętro.
- Która pierwsza dojdzie?
- Brunetka, bo blondynka po drodze się zgubi.
Uwaga:
Moje linki mozesz pobrac z dzialu VIP bez limitu transferu a znajduje sie on TUTAJ
Nie masz dostepu do dzialu VIP - wykup juz dzis i pobieraj za free TUTAJ


If links get deleted please let me know and I will upload again.
1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników


















