
Zespół Lotus Renault GP oficjalnie poinformował, że Witalij Pietrow pozostanie ich kierowcą przez najbliższe dwa sezony. Rosjanin, tym samym nadal będzie partnerem Roberta Kubicy.
Pomimo wielu spekulacji na temat przyszłości rosyjskiego kierowcy, jakie pojawiały się przez cały sezon, w ostatnich jasne stało się, że przedłużenie kontraktu z Pietrowem jest najbardziej prawdopodobną opcją.
Szef zespołu z Enstone Eric Boullier powiedział, że Pietrow będzie miał okazję odwdzięczyć się w sezonie 2011 za zaufanie jakim obdarzył go team.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Witalij Pietrow zostanie z nami w sezonie 2011 i 2012. Oczekujemy, że razem możemy kontynuować pracę jaką zapoczątkowaliśmy w 2010 roku - stwierdził Boullier. - Przez ostatnie miesiące pracowaliśmy, aby poprawić naszą konkurencyjność, a ustabilizowanie składu kierowców również jest bardzo ważne, aby zrealizować nasze cele - dodał.
- Robert Kubica jest punktem odniesienia zarówno jeśli chodzi o szybkość, jak i konsekwencję. Jesteśmy przekonani, że Witalij zbliży się do jego poziomu w przyszłym roku - powiedział szef Lotus Renault GP.
Właściciel teamu Gerard Lopez wyraził pewność, że Pietrow mając za sobą doświadczenia z ubiegłego sezonu poprawi swoje osiągi. - Witalij pokazał kilka razy, że możliwości dostarczania dobrych wyników. Chodzi o to, aby wszystko współgrało podczas tego samego weekendu, wyścig po wyścigu i właśnie to będzie jego celem - zapowiedział Lopez.
Sam Pietrow również jest bardzo szczęśliwy, że zostaje w zespole i zdaje sobie sprawę, że musi udowodnić swoją wartość. - Jestem bardzo szczęśliwy i niezwykle dumny, że będę reprezentował barwy Lotus Renault GP w kolejnych dwóch sezonach. W tym roku wiele się nauczyłem o torach i samochodzie. To doświadczenie pomoże mi się poprawić. Jestem bardzo podekscytowany, że nadal będę pracował z tym wspaniałym zespołem i wierzę, że sprostam temu wyzwaniu - powiedział Pietrow.














