
Polski bramkarz Manchesteru United Tomasz Kuszczak, to wielki fan Formuły 1. 28-letni golkiper pozyskał niedawno cenną pamiątkę - kask Lewisa Hamiltona, który wylicytował na aukcji charytatywnej.
Kuszczak w Man Utd nie gra zbyt często, więc miał dużo czasu, aby czuwać, żeby nikt nie przebił jego oferty. Udało się i kask mistrza świata z 2008 roku trafił w ręce bramkarza "Czerwonych Diabłów". Polak połączył przyjemne z pożytecznym. Zrobił sobie prezent świąteczny i wspomógł organizację UNICEF, która pieniądze uzyskane z licytacji przeznaczy na walkę z wirusem HIV.
- Jestem wielkim kibicem Formuły 1. Zobaczyłem, że na aukcji pojawił się kask brytyjskiego kierowcy i od razu postanowiłem, że musi być mój - mówi Kuszczak w wywiadzie dla "Super Expressu". - Ile wydałem, niech pozostanie moją tajemnicą. Powiedzmy, że było to parę złotych, albo lepiej: duże serduszko. A że mam miękkie serce i dobry człowiek ze mnie, to z chęcią przekazałem pewną sumę. Kto wie, może to moje wsparcie uratuje komuś życie... - dodaje.














