Skocz do zawartości


Poradnik kupujących „rozsądne minimum do grania”


  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie
Brak odpowiedzi na ten temat

#1 Niedostępny   neo221076

    .::WD::.

  • V.I.P
  • Dołączył Tue, 29 May 07
  • 1906 Tematów
    • 3646 Postów
      • Płeć:Mężczyzna
      • Skąd:LocalhosT

      • Kraj:

Reputacja: 4
Neutral

Napisany 22 September 2008 - 02:33

Poradnik kupujących „rozsądne minimum do grania”

Tempo zmian na rynku komputerowym jest oszałamiające. Tak oszałamiające, że może ono fascynować, ale i wywoływać frustrację. Od lipca, kiedy to została opublikowana pierwsza część poradnika, sporo się zmieniło: dyski 320, a nawet 400GB zbliżyły się cenowo do „dwieście pięćdzisiątek”, za sprawą nowego BIOSu Foxconn na AMD 690 podkręca się lepiej od tego na GF6100, a niższych modeli Athlona X2 często w ogóle nie ma już w sprzedaży....
W międzyczasie zmieniły się też relacje cenowe procesorów AMD i Intel. O ile do biura dalej rozsądny jest Athlon (choć już nie tylko), to w tym zestawie, dzięki obniżkom cen płyt i samych procesorów – „mózgiem” będzie procesor Intela.
Do tego dochodzi zachowanie rynku w danych okresach roku. Obecny okres, pierwsza połowa grudnia, nie jest zbyt dobry do kupowania komputera. Przed świętami następuje duży wzrost popytu, na co rynek reaguje, jak zwykle, wzrostem cen. Z drugiej strony powiedzieć należy, że większy wpływ na ceny ma mimo wszystko polityka producentów podzespołów, premiery nowych serii produktów, zapotrzebowanie chwilowe na dany typ podzespołu (choćby sytuacja z pamięcią RAM – stosunek cenowy DDR1 do DDR2 dobrze to obrazuje). Suma summarum nie jest aż tak tragicznie. Ze swojej strony polecam poczekać do, powiedzmy, lutego, bo pewnie będzie wtedy można kupić hardware nieco taniej. Jednak bardzo wielu z nas kupuje komputery jako prezenty gwiazdkowe, a skoro wszyscy oni mają wydać pieniądze właśnie teraz – niech zrobią to najlepiej, jak mogą!
Zanim rozpocznę podawać konkretne podzespoły, chciałbym jeszcze jasno określić, jak rozumiem określenie „rozsądne minimum”. Otóż nie jest to dla mnie zestaw zbudowany na zasadzie „byle by działał”. Jeśli stosunkowo niewiele droższe rozwiązanie w którymś miejscu będzie warte swojej dopłaty – uwzględnię takową, by finalnie uzyskać sprawną maszynkę to względnie taniego grania.
Drugim założeniem, które uwzględnię, będzie możliwość pracy komputera na ustawieniach ponad te fabryczne – mówiąc krótko jego overclocking, i to znaczny. Minęły już czasy, w których zysk był żaden, a ryzyko spalenia czegoś ogromne (czy w ogóle kiedykolwiek tak było?), więc pora rozjaśnić trochę ten „overclockerski ciemnogórogród”.
Jak ostatnio docelową kwotą był 1000zł „z małym hakiem”, tak tutaj będzie to około dwóch tysięcy złotych. Jak się zmieścimy w tym – okaże się już za parę stron :)
Zaczynamy standardowo od tych mniej pasjonujących elementów, które jednak mają znaczenie zarówno w kwestii kosztów, jak i działania. Pierwszym z nich będzie...

...obudowa...

Budując każdy komputer, nawet niekoniecznie chcąc go podkręcać – warto zainteresować się jego temperaturą. Korzyści z tego, że będzie ona niższa to większa stabilność i dłuższa niezawodność. Również, nawiązując do tematu OC, mniejsze ciepło zaowocuje wyższymi możliwościami przetaktowania.
Jaka w tym wszystkim rola obudowy? Ano taka, że w dobrze zaprojektowana obudowa umożliwia dobrą cyrkulację powietrza wewnątrz, co z kolei owocuje obniżeniem jego temperatury. To ciepłe opuszcza obudowę ustępując miejsca chłodnemu, spoza niej.

Dodany obrazek


Dobrą i stosunkowo tanią obudową, zapewniającą beznarzędziowy montaż podzespołów i dobry przepływ powietrza jest testowany już na łamach vortalu TechWorks CoolerMaster Elite 330 lub ewentualnie jego bliźniak model 331. Ta pierwsza standardowo posiada jeden wentylator 120mm, proponuję dokupić do niej drugi – niekoniecznie taki sam. Dobrą opinię (którą mogę potwierdzić) mają wentylatory Arctic Cooling. Kosztujący 14zł Arctic Cooling 120mm zapewni nam wszystko, czego potrzebujemy w kwestii wentylacji. Do modelu Elite 331 potrzebujemy dwóch takich.

Zasilacz

Dodany obrazek


Tak naprawdę wystarczył by tu ten sam, co w tańszym zestawie ModeCom MC-350. Jednak przy kręceniu mógłby już „klęknąć”, więc pora pomyśleć o czymś mocniejszym. Oczywiście nie znaczy to, że ktokolwiek chce wydać na elektrownię 500zł. Rozwiązaniem optymalnym będzie względnie tani, a wystarczający Amacrox Warrior AX450-PNF. Przy czym, uprzedzając nieco faktów, w tym zestawie nie znajdzie się jeszcze karta graficzna pokroju GeForce’a 8800 – gdybyśmy o takiej myśleli, radzę doinwestować co najmniej do oczko wyższego brata – AX500-A.

Dysk twardy

Już na wstępie pisałem o relacjach cen dysków i ich pojemności. Nadmienię też, że ze względu na dobrą cenę, niewielką głośność dysków oraz ich niską temperaturę pracy – wybiorę do zestawu dysk Samsunga. Pojemność? Na dzień dzisiejszy, analizując ceny, będzie to 400GB –radzę stale obserwować ceny, bo różnie się one układają i czasami opłaca się, a czasami nie warto brać niczego mniejszego, niż te 400GB. Mój wybór: Samsung SpinPoint P120 400GB SATA2. Dla tych, którym taka pojemność wydaje się przesadzona mogę powiedzieć, że prędko przestaną tak myśleć. W dobie gier zajmujących i po 10GB (już dziś Crysis zajmuje ponad 6GB, podobnie Call of Duty 4, a te wielkości malały nie będą) warto mieć trochę gigabajtów na zapasie.

Dodany obrazek


Napęd optyczny

Po latach eksploatacji zaczynam doceniać moją starą i głośną nagrywarkę CDRW LiteOn LTR-52327S. Ma wręcz idealną korekcję błędów, mało jest płyt, których nie czyta. Tylko co z tego, skoro niedługo w ogóle nie będzie się już używało zwykłych krążków CD? Format DVD już doczekał się swojego następcy, na dodatek ma ich aż dwóch.

Dodany obrazek


Nie wgłębiając się jednak w formaty HD-DVD, czy BluRay, skupmy się na DVD. „Po cichu” na rynek weszły napędy pracujące za pośrednictwem interfejsu Serial-Ata. Najlepszym chyba z możliwych wyborów jest Pioneer 212 – wersja SATA prawie już legendarnego 112, który w kolejnych testach wypadał bardzo dobrze i ma opinię niemal taką, jak wycofane już z produkcji modele BenQ DW1650 i DW1655.

Inne napędy

Bez wielkiego rozpisywania się, głównie z obowiązku sumienia (;)) napiszę o „flopie” – napędzie FDD. Zdaniem jednych to, że dziś jeszcze żyje jest przekleństwem, zdaniem drugich błogosławieństwem, a jeszcze inni uważają, że FDD w ogóle już nie żyje. Takie urządzonko kosztuje około 20zł. W moim komputerze by się znalazło, w Waszym – wedle uznania.

Dodany obrazek


Zamiast (lub oprócz) niego można zaopatrzyć się w coś, co chyba znacznie częściej wykorzystamy – czytnik kart pamięci Flash. Zależnie od stopnia zaawansowania, czy producenta, kosztuje od niecałych 30zł wzwyż (modele z USB są trochę droższe). Wyższe modele mają np. zestaw złącz eSata, audio/Video, czy inne, mniej lub bardziej przydatne. Górnej granicy cenowej nie ma, bo od pewnej kwoty proste czytniki zaczynają być skomplikowanymi i świecącymi panelami pozwalającymi np. na kontrolę temperatur czy wentylatorów, a swoją pierwotną funkcje posiadają jako uzupełnienie.
Jeśli chcielibyśmy coś takiego – testowany na łamach TechWorks Akasa allinone wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Dodany obrazek


Do rzeczy – płyta główna

Wraz z premierą chipsetu Intel P35 rynek płyt głównych odnotował wysyp modeli opartych o niego. Niewiele innych układów znalazło swoje zastosowanie zarówno w płytach najdroższego segmentu, a więc kosztujących nieraz i ponad 1000zł, jak i w tanich konstrukcjach około 400zł lub poniżej. Czy można chcieć coś jeszcze więcej?

Dodany obrazek


Okazało się, że sam Intel odpowiedział na to pytanie twierdząco. Chip P31 to odchudzona wersja układu P35, jednak realnie niewiele się różniąca od „starszego braciszka”. Gigabyte P31-DS3L, który nie jest złą płytą, byłby bardzo godny polecenia. Dlaczego nie jest? Szyki pomieszała mu nVidia ze swoim chipsetem NF650i Ultra przy udziale płyty Galaxy nForce 650i Ultra (ach jakaż twórcza nazwa…)
Ma ona 6-fazowe zasilanie (Gigabyte – cztero), dobry dźwięk (ALC888!), większość zalet, które posiada Gigabyte, RAID, a oprócz tego….więcej USB (łącznie 8 zamiast 6). Do tego z osiąganą magistralą rzędu 400MHz (różnie na niej osiągają różni testerzy – niektórzy prawie 500MHz, inni o 100 mniej) i odpowiednimi zakresami regulacji napięć (1,6Vcore; 2,1Vdimm; 1,5V dla chipsetu) nie będzie problemem podkręcenie na niej procesora.

Dodany obrazek


Żeby nie było tak pięknie - nie posiada ona portu LPT. Jest to "ten duży różowy port starych drukarek". Jeżeli mamy potrzebę wykorzystania go - Galaxy odpada. Zostaje więc Gigabyte? Być może tak, jednak dla mnie ma on inną wadę, dyskwalifikującą go: otóż jeżeli obsadzimy go dwoma dwustronnymi kośćmi pamięci (a, uprzedzając nieco faktów, tak właśnie założyłem) - późniejsze dołożenie RAMu będzie wiązało się z koniecznością wymiany tych kostek. Chipset, na którym płyta jest zbudowana, obsługuje jedynie cztery "strony" (fachowo nazywa się to bankami) pamięci. Czyli 4 kości jednostronne, 2 dwustronne lub 1 dwustronną i 2 jednostronne.
W takim przypadku proponuję dołożyć do płyty Foxconn P35A (lub P35A-S, jeśli potrzebujemy RAIDa oferowanego przez nią). Obie te płyty są dobre i tanie, jak na swoje możliwości. Jeśli z jakichś innych powodów również nie chcemy w/w Galaxy i Gigabyte'a - polecam Foxconny. Gdyby doszło do absurdalnej sytuacji, że tańszy lub w takiej samej cenie będzie model P35A-S - bierzemy właśnie jego.

Dodany obrazek


Mała, aczkolwiek ważna uwaga - jeżeli ktoś odniósł wrażenie, że potraktowałem kwestię doboru płyty głównej nieco "po macoszemu" - NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Wiecie, ile wiedzy potrzeba, żeby znaleźć takiego Foxconna albo taniego i dobrego Galaxy? :) Mówiąc jak najbardziej poważnie: sprzedawcy w sklepach montują zestawy na najtańszych płytach opartych o chipsety (o zgrozo!) G31/P31. Oba one odpadają w przedbiegach ze względu na problematyczną obsługę pamięci (o czym napisałem powyżej). Najlepiej, gdybyście kupili którąś z płyt poleconych tutaj i żadną inną - choć oczywiście nie są to jedyne dobre modele, to postępując tak przynajmniej nie kupicie niczego niedobrego.

Dwurdzeniowy mózg

Tytuł tego rozdziału zdradza część zawartości. Do naszej płyty wsadzimy bowiem procesor Intela oparty o architekturę Core 2 Duo. Tutaj jednak zatrzymamy się na chwilę, bo skupić się na różnicach między poszczególnymi rodzinami procesorów. I tak, najtańsza z obecnie dostępnych to rodzina Celeronów. Jednordzeniowe układy z 512KB pamięci podręcznej drugiego poziomu (cache L2) pracujące na magistrali systemowej 200MHz (QPB800) i taktowane od 1,6GHz (Celeron 420) do 2GHz (Celeron 460). W chwili pisania tekstu nie ma jeszcze dwurdzeniowych Celeronów serii E1x00, ale już niedługo mają się pojawić. Też będą miały łącznie 512KB L2 (nie będzie ona dzielona na rdzenie, ale wspólna jak we wszystkich innych jednostkach Core 2).
Wyższą serią są procesory Pentium Dual Core. Po tym, jak nazwa Pentium straciła na renomie za czasów P4, Intel zepchnął ją prawie że do low-endu. FSB również wynosi tutaj 200MHz. Taktowanie od 1,6GHz w modelu E2140 wzwyż (wzrasta co 200MHz).
Dalej zaczyna się cała seria Core 2 Duo, w której momentami trudno się połapać. Modele E6300 i E6400, które zresztą zostały już wycofane, posiadają 2MB L2 i FSB266MHz. Ich następcami zostały E6320 i E6420. Podobnie, jak wyższe modele posiadają już 4MB L2.
Później wprowadzona, lecz w zamyśle tańsza, seria E4x00 to taki „misz masz”. 2MB L2 – tyle, co E6300 i E6400 – lecz wolniejsza magistrala – wynosi tyle, co u braci Pentiumów i Celeronów, czyli 200MHz. Najniższy model, E4300, ma taktowanie 1,8GHz.
Są też procesory E6x50 – konkretnie modele E6550 i E6750, które wyróżnia taktowanie FSB – tutaj już 333MHz (QPB1333). Też mają 4MB L2, który również nie jest dzielony dla każdego z rdzeni.
Są jeszcze modele serii C2Q – najtańszy z nich to Q6600. Czterordzeniowce otrzymano z Core 2 Duo dokładnie w taki sam sposób, w jaki z Pentium 4 – Pentium D. Są to tak naprawdę 2 procesory (każdy już dwurdzeniowy) na jednej płytce. Łączą więc większość cech poprzedników i pracują (niższe modele) na FSB266 (QPB 1066). Niestety nie są im obce wady ich protoplastów – podobnie, jak Pentium D procesory te (mimo dość chłodnej pracy w wariancie Duo) są gorące. Do schłodzenia podkręcanego Core 2 Quad potrzeba naprawdę dobrego (czyt. drogiego) chłodzenia powietrznego, a najlepsze jest wodne. No i ich cena zaczyna się od nieco poniżej 800zł.

Dodany obrazek


Analizując różnice i podobieństwa poszczególnych procesorów, biorąc poprawkę na realny wpływ tych różnic, a także biorąc pod uwagę cenę, najbardziej opłacalną serią jest Pentium Dual Core. Wyżej pisałem, że nazwa Pentium straciła na renomie, za to pod postacią PDC zyskała na popularności. Wpływ na to mają, jak zwykle: cena, wydajność i ich stosunek. Bardzo korzystny, należy dodać. Jak możecie przeczytać choćby tutaj czy tu, procesor w większości sklepów ma wydajność marginalnie gorszą od E4300, czy nawet E6300. A kosztuje znacznie mniej.
Pułap, do którego procesor powinien dać się podkręcić, to około 2,7 – 3,2GHz. Z tego powodu nie dodaję do zestawu najtańszego E2140. Bardzo często nie potrafią one pracować z FSB rzędu 400MHz lub nawet nieco mniej i nie są w stanie osiągnąć takiego taktowania. Wyższy mnożnik w wyższym modelu rozwiązuje sprawę. Do naszego zestawu ląduje więc model E2160.

BOX? A może nie BOX?

Dodany obrazek


Według różnych źródeł maksymalna w miarę jeszcze bezpieczna temperatura tych procesorów to około 70 stopni. Tyle właśnie lub nawet nieco więcej mają one pod maksymalnym obciążeniem przy taktowaniach rzędu 2,8 – 3GHz i napięciu ponad 1,4V chłodzone coolerem BOXowym (czyli firmowym Intela) przy otwartej obudowie bez wentylacji. W naszym przypadku (zamknięta obudowa z 2x120mm wiatrakami) prawdopodobnie wyniki byłyby zbliżone. Uważam, że używanie procesora w takich warunkach nie jest dla niego zbyt zdrowe i nie wpływa korzystnie na żywotność układu. Natomiast BOX ma tę zaletę, że jest – zawsze, bo dostajemy go razem z procesorem. Jeśli ktoś chce rozwiązanie mniej hałaśliwe, skuteczniejsze do jeszcze wyższego OC, lub po prostu podziela moją opinię – musi rozejrzeć się za skuteczniejszym chłodzeniem procesora. Arctic Freezer 64 Pro, którego wybrałem do poprzedniego zestawu nie pasuje do socketu 775. Potrzebna jest inna wersja coolera, mianowicie Freezer 7 Pro. Różnią się one tylko zapinkami, cała reszta (w tym wentylator) jest taka sama. Tańszym od niego jest Pentagram Freezone HP-100 AlCu Lite. Oba zapewnią nieco lepszą wydajność od BOXa, wystarczającą dla nas.

Dodany obrazek


Dodany obrazek


Pamiętliwe kostki

Kwestia pamięci jest chyba najprostszą ze wszystkich. Właściwie w tej chwili do „middle-endu” jedyną słuszną ilością jest 2GB. Do tego jedyną słuszną konfiguracją jest 2x1GB dual channel. Można by się jeszcze spierać, czy będą to moduły 667, czy 800MHz. Co przemawia za którą z tych opcji? Magistrala, jakiej potrzebujemy na procesorze to maksimum około 350MHz (pomnożone przez 9 daje 3150MHz) lub minimalnie więcej. Wyższe ustawienia pamięci wyglądają może ładnie, jednak przełączenie na tryb asynchroniczny powoduje spadek wydajności – musimy nadrobić pewne taktowanie, by otrzymać wydajność taką samą, jak przy wolniejszej prędkości samego RAMu, ale synchronicznie z FSB. Zaś w/w 700MHz zrobi każda pamięć 667MHz i to z wartością CL równą 4. Nasza płyta umożliwia podanie napięcia 2,1V na RAM, czyli bardzo delikatne wykroczenie poza specyfikację (potrzebujemy właściwie efektywne 33Mhz więcej – tyle, co nic) nie będzie absolutnie żadnym problemem. Z drugiej strony porównując cenę GoodRAMów 667MHz do modelu 800MHz czy też np. Corsairów 667 – różnice są marginalne. Mimo wszystko uważam, że nawet 30zł można jakoś spożytkować i zostaję przy tańszych pamięciach. Konkretyzując: GoodRAM 667MHz 2x1GB.

Dodany obrazek


Na koniec…najlepsze.

Dodany obrazek


Karta graficzna naszego komputera. Tu nie mają końca dyskusje typu „8600GT jest lepszy od X1950GT”, „Radeony HD3850 i tak zmiażdżą wszystko” i innych, mniej, lub bardziej twórczych i odkrywczych. W praktyce, zważywszy na dostępność, na dziś dzień jako opisane we wstępie „rozsądne minimum” przyjąć możemy Radeona X1950GT lub GeForce’a 8600GT. Ceny różnie się kształtują, przede wszystkim układ nVidii dostępny jest w najprzeróżniejszych wariacjach. Niestety również z pamięciami DDR2 trafiają się takie karty – wystrzegajmy się ich! Sporo jest za to wersji „specjalnych”: sam Palit ma dwie (Sonic o taktowaniach 600/1600 i Sonic+ 625/1800). Warto rozejrzeć się za którąś z tych wersji w przypadku wyboru GeForce’a.

Dodany obrazek


Na pytanie „którą z tych dwóch?” nie odpowiem jednoznacznie. Różnice w wydajności między nimi są de facto minimalne. Zależne od stopnia podkręcenia, danej gry, ostatnio też bardzo sterowników i chyba jeszcze układu gwiazd na niebie. Patrzmy na cenę, taktowania, jeśli dla kogoś to ważne – zawartość pudełka (dołączone gry, akcesoria i inne). Jeśli lubimy bądź nie którąś z firm – możemy wziąć kartę producenta, który wzbudza naszą sympatię. GeForce występuje również z bardzo różnymi chłodzeniami. W tym pasywnymi – te podkręcą się niżej, ale i są bardzo ciche. Jako jedyne – idealnie ciche.

Dodany obrazek


Nieco wyższy segment jeszcze do niedawna nie istniał. Teraz się to zmienia za sprawą Radeonów serii HD3850 i HD3870. Zwłaszcza te pierwsze, szybsze od 8600GTS, są bardzo ciekawą propozycją. Gdzie jest haczyk? Jest to wielka nowość na rynku. Nie dość, że jej dostępność jest bardzo ograniczona, to kosztuje więcej, niż powinna. Przykładowo w Sirius.pl Radeon HD3850 256MB ma cenę 693zł. Jak dla mnie to co najmniej o ok. 100zł za dużo. Ale wraz z nasyceniem rynku ceny powinny mocno spaść i unormować się.

Dodany obrazek


Dla chcących jeszcze mocniejszej karty też nie mam dobrych nowin. GeForce 8800GT bardzo mocno namieszał w stawce sprawiając, że nieopłacalnymi są zarówno 8800GTS i 8800GTX. Przy całym tym zamieszaniu jego sprawca...jest w podobnej cenie i dostępności, co wspomniany wyżej Radeon HD 3850. Wszystkie naprawdę warte uwagi karty są teraz słabo dostępne i drogie: HD3850 256MB i 512MB, HD3870 (ta może jest nieco mniej ciekawa), jak i również 8800GT. Proponuję: przemęczmy się trochę na tańszej i wolniejszej karcie i kupmy którąkolwiek z szybszych za jakiś czas.

Dodany obrazek


Acha, do każdej z nich właściwie należałoby dodać mocniejszy zasilacz, o czym wcześniej pisałem.

Dodany obrazek


-------> UpLoaDiNg ..:: iPhone Stuff ::.. <------


Dodany obrazek


Dodany obrazek






1 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników

Na tej stronie nie sa umieszczone zadne pliki, a jedynie informacje na ich temat (opis, dlugosc, kodek, typ, rodzaj kompresji, suma kontrolna itp.)
Pamietaj, że pliki objete prawem autorskim wolno zgrywać z sieci jedynie, jeżeli posiada się w domu ich oryginalnlą wersję, a ściagnietą kopię bedzie się traktować jako zapasową.

„If you are affiliated with any government, anti-piracy group or any other related group, or were formally a worker of one you CANNOT enter this web site, cannot access any of its files and you cannot view any of the HTML files.
If you enter this site you are not agreeing to these terms and you are violating code 431.322.12 of the Internet Privacy Act signed by Bill Clinton in 1995
and that means that you CANNOT threaten our ISP(s) or any person(s) or company storing these files, and cannot prosecute any person(s) affiliated with this page which includes family, friends or individuals who run or enter this web site.“