
W rozmowie z serwisem f1news.ru, Kosaczenko zapewniła, że Pietrow zamierza wypełnić obecny kontrakt, a jego starty w przyszłym sezonie - nawet w obliczu powrotu do zespołu Roberta Kubicy - są niezagrożone. - Kontrakt Witalija gwarantuje mu start we wszystkich wyścigach w sezonach 2011 i 2012.
Menadżerka nie wyklucza przenosin Pietrowa do mocniejszej ekipy po wypełnieniu umowy z Lotus Renault. - Rozmawiamy ze sponsorami oraz negocjujemy z zespołami. Życie nie kończy się po sezonie 2012. Rozmowy z resztą ekip „wielkiej piątki” są jeszcze kwestią przyszłości – przyznała Kosaczenko.
Rosjanka nie chciała podać nazw zespołów, z którymi się kontaktowała. Podkreśliła natomiast, że w tym sezonie Pietrow w Lotus Renault odgrywa dużo ważniejszą rolę niż w ubiegłym roku.
- Team ma pewne niedociągnięcia, ale profesjonalny kierowca wyścigowy powinien być w stanie poprowadzić bolid bez względu na okoliczności. Tym wyróżnia się na przykład Robert Kubica. Dla Witalija to drugi sezon F1. Nie jest już absolutnym debiutantem, ale nadal się uczy. Mamy nadzieję, że zespół pomoże mu się rozwinąć. Bardzo ważne jest, że po każdym treningu, kwalifikacjach i wyścigu odbywają się szczegółowe analizy techniczne - kończy Kosaczenko.














