
Cieszysz się, że Twoja partnerka doskonale dogaduje się z Twoimi kuplami, dzięki czemu nie stawia Cię przed trudnymi wyborami typu "albo oni, albo ja"? Tworzycie zgraną paczkę, która ma przed sobą niewiele tajemnic i może razem konie kraść? Mamy dla Ciebie złą wiadomość: to bardzo, bardzo źle dla Twojej... erekcji.
Naukowcy z dwóch amerykańskich uniwersytetów odkryli zdumiewającą zależność między problemami z erekcją i orgazmem u mężczyzn w średnim wieku a relacjami ich drugiej połówki z jego kumplami. Choć zazwyczaj faceci skarżą się na to, że ich partnerki nie lubią ich kolegów, sytuacja, w której jest zupełnie odwrotnie, nie jest powodem do zbyt wielkiej radości, a raczej obaw.
Okazuje się, że położenie, gdy partnerka doskonale dogaduje się z kumplami męża i stają się oni również jej przyjaciółmi, może powodować u niego zaburzenia erekcji oraz problemy z osiągnięciem orgazmu. Dlaczego tak się dzieje?
Problem jak zwykle tkwi w głowie - mężczyzna, którego partnerka niejako "konkuruje" z nim o sympatię i zaufanie jego własnych kumpli wkracza nie na swój teren. W efekcie, jeśli to kobieta staje się lepszą przyjaciółką, mężczyzna traci poczucie niezależności i prywatności, które są według naukowców podstawą poczucia męskiej wartości.
Osaczony "samiec" nie dysponuje już własnym kawałkiem świata, bo wszystkie swoje relacje musi dzielić z zaborczą partnerką, która niczym bluszcz oplata jego męskie sprawy. A to z kolei narusza poczucie męskiej wartości, samoocenę i pewność siebie, co skutkuje pojawianiem się problemów w łóżku.












