
Podobno nic tak nie trzyma człowieka w dobrej kondycji jak ekscytujące przeżycia seksualne bez względu na wiek. Mimo że z wiekiem poziom libido spada, seks po pięćdziesiątce spełnia ważną rolę w konserwacji męskiej krzepy, a przede wszystkim pozwala zachować satysfakcjonującą samoocenę własnej męskości (o ile jest udany, ale nie mówmy o tym w epoce Viagry).
Inaczej rzecz natomiast ma się z kobietami. Jak się okazuje seks po pięćdziesiątce może być dla nich wręcz niebezpieczny. Przekonała się o tym 59-letnia Amerykanka, która po upojnych chwilach ze swoim mężem dosłownie… straciła pamięć!















