
Poznawanie swojej rzeki po zimie najlepiej zacząć ze spinningiem i kleniami. Metoda i ryby wymagają ruchu, więc będziemy wędrować wzdłuż brzegu i przy okazji łowienia poznamy układ rzeki.
Po każdej zimie rzeka się zmienia, tu sypnie piachem, tam wypłucze i tworzą się nowe miejsca. Ryby również przemieszczają się szukając najlepszych stanowisk i ostoi. Teraz mamy dużą szansę dobrze połowić, bo klenie przemieszczają się w większych ławicach. Ta passa potrwa do końca kwietnia.
Delikatnie
Kleń jest silny i najczęściej gwałtownie bierze, jednak sprzęt powinniśmy mieć czuły i raczej delikatny. To musi być kijek spinningowy, skonstruowany do zarzucania i prowadzenia małych przynęt. Jak małych? Mierzących od 2,5 cm do 5 cm, bo takie przynęty są optymalne nie tylko na klenie, ale także na jazie, a w maju również na bolenie. Kleń bierze również na znacznie większe przynęty, ale wtedy należy pogrubić zestaw, a takim kiepsko się spinninguje brodząc na płytkiej wodzie lub łowiąc w brzegowej strefie.
Stanowiska ryb
Coraz częściej żerują na płytkiej wodzie objadając się robaczkami. Przebywają tu w dzień i wieczór, a zatem należy bardzo ostrożnie podchodzić do potencjalnego żerowiska (z twardym dnem). Nie zarzucam przynęty na głowy ryb, lecz w nurt i wolno naprowadzam w strefę przebywania ryb.
Znakomitym łowiskiem jest kamienisko/głazowisko, gdzie pośród bardzo dużych kamieni przebywają klenie. Te łowiska zawsze leżą pod nurtem, raczej w strefie głównego nurtu. Wśród kamieni nurt słabnie, więc ryby odpoczywają. By tu łowić potrzebujemy woblerek tonący lub musimy brodzić - zajmujemy stanowisko powyżej zgrupowania kleni i wypuszczamy pływający woblerek. Brania gwarantowane.
W rzece nizinnej możemy trafić na klenie niemal wszędzie, w rzekach podgórskich najspokojniejsze łowisko znajdziemy w płani.
Na marcowe kleniowanie warto założyć spinningową żyłkę 0,14 mm do malutkich przynęt, a do cięższych i większych żyłkę o średnicy 0,16 mm. Klenie walczą dynamicznie, ale żyłka i wędzisko zamortyzują szarpnięcia. Niemniej należy bardzo precyzyjnie wyregulować hamulec kołowrotka tak, aby podczas gwałtownego brania kołowrotek krótko tyrknął. W ten sposób chronimy żyłkę przed zerwaniem. Kleń często atakuje wobler od spodu, więc w miarę możliwości stosujmy wobler z dwiema kotwicami.
Zapraszam do rozwijania tematu...
pozdrawiam













