Justyna Kowalczyk wygrała zaliczany do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata biegu na 15 km techniką klasyczną ze startu wspólnego w słoweńskiej miejscowości Rogla. To drugie zwycięstwo Polki w tym sezonie.
Kowalczyk bardzo dobrze czuła się w trudnych warunkach - w Rogli panowała bardzo niska temperatura.
Polka rozpoczęła mocno, cały czas utrzymywała się w czołówce. Zdobyła dodatkowe punkty bonusowe do klasyfikacji generalnej PŚ - za drugie miejsce po pięciu kilometrach i pierwsze po 10.
Prowadząca grupka kurczyła się z każdym kilometrem. Na 5 kilometrów przed metą odpadła od niej wiceliderka PŚ, Słowenka Petra Majdic. Reprezentantka gospodarzy wywróciła się i straciła wiele cennych sekund i - co ważniejsze - rytm biegu. Słowenka upadła, gdyż drogę zabiegła jej Finka Aino Kaisa Saarinen.
Na 2 kilometry przed metą do szturmu ruszyła Kowalczyk. Odjechała rywalkom na kilkadziesiąt metrów. Na 1,4 km przed metą Polka miała 6,9 s przewagi nad Szwedką Anną Haag i 8,8 liderkę PŚ, Norweżkę Marit Bjoergen.
Kowalczyk biegła mocno, wspaniale pracowała na końcowych metrach. Nikt nie potrafił utrzymać jej tempa. Polka na metę przybiegła jako pierwsza, o 4,6 s przed Bjoergen i Haag.
To drugie zwycięstwo Kowalczyk w tym sezonie. Pierwsze zwycięstwo nasza zawodniczka zanotowała w sprincie w Kuusamo.
Świetny weekend Kowalczyk zakończyła zatem zwycięstwem. Świetny, bo w sobotę w sprincie, także rozgrywanym w Rogli, była druga, za Bjoergen. Teraz już nie będzie narzekała, że jest siódma, czy ósma. Pokazała w Rogli lwi pazur, co doskonale rokuje przed IO w Vancouver, które zaczną się już za 54 dni.
W niedzielnym biegu udział wzięły jeszcze trzy reprezentantki Polski. Sylwia Jaśkowiec była 33., Paulina Maciuszek 53., a Kornelia Marek - 54.
To już 26 podium w karierze.
Podano za Onet.pl
Szacunek













