Amerykanie są już pewni – Mariusz Pudzianowski niedługo będzie mistrzem świata. Zdaniem fachowców od MMA "Pudzian" jest naturalnym następcą najniebezpieczniejszego człowieka na świecie, mistrza wagi ciężkiej prestiżowej federacji UFC, Brocka Lesnara – czytamy w serwisie Stawiam.com.

Mariusz Pudzianowski, fot. Leszek Szymański - PAP
Jeden z najbardziej znanych serwisów amerykańskich zajmujących się tą tematyką, dokładnie przyjrzał się obu zawodnikom. Zestawił między innymi to, jak obaj zaczynali ringowe kariery. Już same debiuty Pudzianowskiego i Lesnara nie różnią się niemal niczym. Ba, Polak był lepszy! Na początek wygrał z Marcinem Najmanem w 43 sekundy, podczas gdy Lesnar potrzebował "aż" 69 sekund, by znokautować Koreańczyka Min-Soo Kima – czytamy w Stawiam.com.
- Pewnie pomyślicie: "Jak możecie porównywać Pudziana do Lesnara, po zaledwie jednej walce Polaka. Ale podobieństwa między Pudzianowskim i Lesnarem są niesamowite!" – emocjonują się Amerykanie. A oni znają się na tym, jak mało kto.
"Pudzian" na każdym kroku powtarza, że chce zostać mistrzem świata. Żeby tego dokonać, będzie musiał w końcu zmierzyć się z amerykańskim 120-kilogramowym kolosem.
źródło: stawiam.com
źródło: sport.onet.pl












