
Fin Janne Ahonen (w środku), zwycięzca porannego konkursu w Harrachovie na podium razem z drugim Tomem Hilde (z lewej) i trzecim Andersem Jacobsenem (z prawej, obaj Norwegia)
W konkursie, który został przełożony z soboty ze względu na złe warunki pogodowe, rozegrano tylko jedną serię. Kolejny katastrofalny skok oddał Adam Małysz. Polski mistrz poleciał zaledwie na 144,5 m i zajął dalekie, 36. miejsce. Dużo lepiej spisał się Stoch, który z wynikiem 175 m zajął 12. miejsce. Przedostatnie, 39. miejsce zajął z odległością 138 metrów Stefan Hula, pokonując jedynie Włocha Andreę Morassiego.
Najlepiej spisał się Ahonen, który jako jedyny zbliżył się do granicy 200 metrów - zabrakło mu jedynie pół metra. Dwa kolejne miejsca zajęli Norwegowie Tom Hilde (193 m) i Anders Jacobsen (191 m). Lider PŚ Thomas Morgenstern ze skokiem na 188 m zajął piąte miejsce, tuż za Rosjaninem Dymitrem Wasiliewem (191).
Warunki na skoczni były w niedzielę rano trochę lepsze niż dzień wcześniej, kiedy musiano odwołać konkurs z uwagi na deszcz, zmienny wiatr i zapadający zmrok. Organizatorzy postanowili jednak nie ryzykować i obniżyć rozbieg. Zawodnicy skakali z 10 belki, co wpłynęło na uzyskiwane na progu prędkości i, co za tym idzie, odległości. Skoki utrudniał dodatkowo deszcz i mgła, snująca się co chwila na zboczach Czarciej Góry, na której zbudowana jest skocznia.
Stoch po swoim skoku na 175 m objął prowadzenie, ale nie cieszył się nim długo. Punkt konstrukcyjny skoczni (K-185) niespodziewanie jako pierwszy osiągnął Francuz David Lazzaroni uzyskując 186,5 m. Przez długi czas prowadził w konkursie, ale zdystansowali go Wasiliew i Jacobsen. Norweg otrzymał wyższe noty i jak się później okazało, zajął dzięki temu miejsce na podium w końcowej klasyfikacji.
Bardzo blisko, podobnie jak w odwołanym sobotnim konkursie, lądował Małysz. Najlepszy od lat polski skoczek przeżywa głęboki kryzys formy i jego obecność w niedzielę na skoczni byłachyba tylko ukłonem w stronę polskich kibiców, na których bardzo liczyli czescy gospodarze konkursu. Wczesna pora, fatalna pogodna i kiepski sobotni występ Małysza spowodowały jednak, że konkurs odbywał się przy bardzo mizernej frekwencji. Około godziny po konkursie sztab szkoleniowy wraz z Małyszem zadecydował, że Polak nie wystąpi w popołudniowym konkursie.
Z dziesiątki najlepszych w klasyfikacji Pucharu Świata znakomicie zaprezentował się młody Norweg Hilde, kolejny raz plasując się w czołówce. Świetną formą błysnął jednak doświadczony Ahonen. W bardzo trudnych warunkach, z niskiego rozbiegu, poszybował niemal dwieście metrów. Kilka chwil później okazało się, że zapewniło mu to trzecie w sezonie pucharowe zwycięstwo bowiem skaczący jako ostatni Morgenstern wylądował ponad 11 metrów bliżej i tylko minimalnie wyprzedził rewelacyjnego Lazzaroniego.
Ahonen dzięki zwycięstwu, odrobił do Morgensterna 55 punktów w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Strata jest jednak cały czas znaczna i wynosi 305 punktów. Trzeci jest nadal Austriak Gregor Schlierenzauer, nieobecny w Harrachovie, ale do niego zbliżył się mocno Hilde. Małysz wypadł poza czołową dziesiątkę PŚ, na 12 miejsce.
Ahonen po porannym konkursie został liderem Pucharu Świata w lotach.
-------------------------------------------------------------
Małysz nie wystartuje w drugim konkursie w Harrachovie

Po nieudanym sobotnim i porannym niedzielnym starcie Adama Małysza na konkursach PŚ w lotach w Harrachovie sztab trenerski wspólnie z zawodnikiem zdecydował, że nie wystartuje on w popołudniowym konkursie
Już w sobotę, po bardzo słabym skoku w odwołanym konkursie sztab kadry zastanawiał się nad odesłaniem Małysza do Zakopanego, by przygotowywał się do przyszłotygodniowych konkursów na Wielkiej Krokwi. Ostatecznie Małysz wystartował w porannych zawodach, ale znów rozczarował - z wynikiem 144,5 m zajął zaledwie 36. miejsce w stawce 40 zawodników.
W popołudniowym konkursie, który rozpocznie się o 13.45, wezmą udział dwaj inni polscy skoczkowie - Kamil Stoch, który rano po skoku na 175 m zajął 12. miejsce i Stefan Hula, któremu wynik 138 m dał przedostatnią pozycję.
======================
































